EA Sports UFC 6 - Media Expert

Demo The Guild – Europa 1410 nie próbuje imponować ciągłymi fajerwerkami…

Guild
Zobacz także: Call of Duty Modern Warfare 3 – ostatnie chwile na zakup edycji przedpremierowych

Demo The Guild – Europa 1410 nie próbuje imponować ciągłymi fajerwerkami. To gra wolniejsza, spokojniejsza, bardziej oparta na rutynie i wyraźnie zbudowana wokół stopniowego rozwijania biznesu, domu oraz wpływów.

I szczerze? Po 4 godzinach z demem uważam, że to działa.

Pierwsze, co zwróciło moją uwagę, to prezentacja. Trailer ma taki hiperrealistyczny wygląd, który prawie sprawia wrażenie wygenerowanego przez AI, ale w sumie mi to nie przeszkadzało. Ekran startowy, z grafiką przypominającą obraz na płótnie, dobrze pasuje do średniowiecznego klimatu. Muzyka też wypada mocno. Jest przyjemna, klimatyczna, średniowieczna i nie męczy w tle.

Screenshot

Demo jest aktualnie dostępne tylko po angielsku. Z tego, co widziałem, wygląda na to, że przygotowywanych jest kilka map, ale w demie grywalne jest tylko Kuttenberg. Mamy kilka warunków zwycięstwa, tryb swobodny, dwie płcie do wyboru i trzy profesje: kowala, alchemika oraz gospodarza karczmy. Ja wybrałem karczmarza w trybie free mode.

I tak, gra zaczyna się od samouczka. I tak, oczywiście sporą część przeklikałem, bo kto by to czytał, co nie? Dziesięć minut później już byłem zły na samego siebie, ale to chyba część doświadczenia.

Graficznie gra wygląda dobrze. Grałem na wysokich ustawieniach i sprawdziłem DLSS, chociaż u mnie nie widziałem jakiejś ogromnej różnicy. Największym problemem technicznym, jaki zauważyłem, było migotanie tekstur po przybliżeniu kamery, szczególnie na postaciach, krzewach i drzewach. Nie rozwala to gry, ale jest widoczne.

Najciekawiej robi się jednak przy systemach. Rozbudowa domu daje nowe bonusy, umiejętności i opcje rozwoju. Rozwój biznesu też daje poczucie progresu. W moim przypadku powolne rozkręcanie karczmy, ulepszanie pracowników, zwiększanie ich produktywności i wysyłanie towarów na rynek tworzyło całkiem przyjemny rytm gry.

Screenshot

Menu budowy wydaje się naprawdę duże, a system profesji już teraz wygląda obiecująco. Okno polityki też sugeruje sporo długoterminowych możliwości. Widać, że wspinanie się po szczeblach kariery będzie trwało. Politykę lubiłem w The Guild 2, więc byłem ciekawy tego elementu. Na ten moment muszę jednak powiedzieć, że polityka w Europa 1410 wydaje mi się prostsza i mniej angażująca niż to, co pamiętam z The Guild 2. Tam faktycznie brało się udział w obradach, głosowało i czuło, że decyzje mają większą wagę. Tutaj, przynajmniej w demie, bardziej wygląda to jak kolejna rzecz do kliknięcia w codziennej rutynie.

Jest też Church Authority, co akurat uważam za ciekawy pomysł. Nie pamiętam dokładnie, jak bardzo przypomina to starsze systemy, a w The Guild 3 nie grałem, więc nie mam porównania, ale dodatkowa ścieżka wpływów obok klasycznej polityki brzmi dobrze.

Screenshot

Nasza postać jest tutaj mniej zwykłym pracownikiem, a bardziej głową rodu, szefem, osobą od relacji, pracowników i politykowania. Motywujemy pracowników, rozwijamy ich umiejętności i wydajemy energię na różne akcje. System energii jest w porządku. Zmusza do zastanowienia się, co chcemy zrobić, chociaż w demie dość szybko można go obejść przez ulepszanie domu tak, żeby energia regenerowała się szybciej. Mimo wszystko, kiedy pojawiają się dzieci, więcej opcji i większe ambicje, wyobrażam sobie, że w pełnej wersji brak energii będzie dużo bardziej odczuwalny.

Chciałbym też mieć większą kontrolę nad innymi członkami rodziny. Może to już jest możliwe, a ja po prostu tego nie odkryłem, ale fajnie byłoby, gdyby zarządzanie dynastią z czasem oznaczało coś więcej niż jedną centralną postać wykonującą większość ważnych akcji.

UI jest w większości czytelne, ale zarządzanie oknami trochę mnie irytowało. Można otworzyć dużo podobnych okien, które chowają się jedno pod drugim i robi się z tego mały bałagan. Wolałbym albo większą kontrolę nad przesuwaniem i zarządzaniem oknami, albo system, w którym otwarcie jednego okna chowa poprzednie, chyba że jest potrzebne do konkretnej czynności.

Screenshot

Największe pytanie dotyczy powtarzalności. Demo jest wolne i to częściowo jest jego zaleta, ale mniej więcej w połowie dostępnych rund musiałem przyspieszyć rozgrywkę do 3x, bo zaczynała się trochę dłużyć, a jednocześnie nie miałem za bardzo lepszych akcji do wykonania. W pełnej wersji może to być problem, jeśli codzienna rutyna nie będzie się wystarczająco rozwijać.

Mimo tego przeszedłem całe demo i spędziłem z nim około 4 godziny. To chyba najmocniejszy komplement, jaki mogę mu dać. Chciałem dalej rozwijać karczmę, wzmacniać pracowników, rozbudowywać dom, sprzedawać towary, wspinać się po strukturach społecznych i sprawdzać, co jeszcze gra pozwoli mi zrobić.

Na ten moment The Guild – Europa 1410 nie nazwałbym jeszcze grą świetną. Ma swoje nierówności i nie jestem w pełni przekonany, czy warstwa polityczna jest tak angażująca, jak miałem nadzieję. Ale jako powolna gra ekonomiczna o budowaniu dynastii już teraz ma coś w sobie.

To wygląda jak gra, przy której można usiąść, spokojnie spędzić kilka godzin, przeklikać swoje plany, rozwijać biznes i powoli budować coś większego.

Dla mnie demo to solidne 7/10.

Warto się przyglądać.

Zobacz także: Monetyzacja Roblox: Nowa opłata to nie troska, a czysty biznes
70
OCENA

Komentarze

Bądź pierwszy i zostaw komentarz!

Dodaj komentarz

0/300