Crimson Desert, jedna z najbardziej wyczekiwanych produkcji na konsolę PS5, przestaje być zagadką. Deweloperzy ze studia Pearl Abyss rozpoczęli specjalną serię materiałów wideo, które mają szczegółowo wyjaśnić mechanikę i funkcje tej ambitnej produkcji. Pierwszy, trwający aż 15 minut odcinek, jest już dostępny i skupia się na podstawach świata oraz postaciach.
Epicka podróż przez Pywel
Cała seria „Deep Dive” będzie składać się z trzech części. Premierowy odcinek koncentruje się na protagoniście imieniem Kliff oraz na doświadczeniu płynącym z eksploracji otwartego świata. Twórcy ujawnili, że mapa gry została podzielona na pięć unikalnych regionów:
- Hernand
- Pailune
- Demeniss
- Delesyia
- Crimson Desert (Tytułowa Karmazynowa Pustynia)
W każdej z tych stref gracze natkną się na zadania frakcyjne, bitwy na wielką skalę, oblężenia twierdz, a także mniejsze, bardziej osobiste misje skupione na rozwoju bohaterów.
Walka o ojczyznę i zagrożenie z Otchłani
Choć fabuła kręci się wokół Kliffa, nie będzie on jedyną grywalną postacią – u jego boku pojawią się jeszcze dwaj inni bohaterowie. Głównym celem gracza jest zjednoczenie grupy zwanej Greymanes i odzyskanie ich ojczyzny.
Sytuacja szybko jednak przeradza się w kryzys na skalę światową. Nad krainą Pywel zawisło widmo zagrożenia z Otchłani (Abyss) – tajemniczego wymiaru, którego narastająca nierównowaga powoduje, że jego fragmenty uderzają w świat gry niczym meteoryty.
Eksploracja pełna nagród
Dla fanów zwiedzania każdego zakamarka Pearl Abyss przygotowało masę atrakcji. Poza głównym szlakiem znajdziemy:
- Potężne artefakty i nowe umiejętności.
- Unikalny ekwipunek i przedmioty kolekcjonerskie.
- Zadania poboczne, dodatkowe aktywności oraz kupców z rzadkimi towarami.
Kiedy premiera?
Fani nie będą musieli długo czekać na kolejne informacje – dwa następne filmy z serii „Deep Dive” ukażą się w nadchodzących tygodniach. Sam tytuł ma już „zaklepaną” datę premiery na PS5: 19 marca 2026 roku.
Wszystko wskazuje na to, że Pearl Abyss chce udowodnić, iż oszałamiające zwiastuny, które widzieliśmy wcześniej, to nie tylko marketingowe sztuczki, ale rzeczywista jakość nadchodzącego hitu.
