EA Sports UFC 6 - Media Expert

Stronghold 4: czuć starą Twierdzę, ale demo zostawia sporo obaw

Stronghold 4 logo
Zobacz także: Stronghold Crusader: Definitive Edition z nowym demem i 8 świeżymi jednostkami!

Demo Stronghold 4 zostawiło mnie z bardzo konkretnym uczuciem: czuję w tym starego Strongholda, ale jednocześnie czuję też, że ta gra potrzebuje jeszcze sporo pracy.

I chyba tak najłatwiej opisać moje wrażenia na ten moment.

Menu główne zaczyna się bardzo klasycznie dla Strongholda: statyczny średniowieczny art, budowa zamku w tle, ten znajomy klimat „tak, to jest Twierdza”. Jest też polska wersja językowa, co dla mnie zawsze jest ogromnym plusem. Jednocześnie sam interfejs w menu wygląda już trochę przestarzale. Nie jest zepsuty, nie jest tragiczny, ale wizualnie ma w sobie coś starego, co nie do końca mnie przekonuje.

Muzyka też próbuje wejść w średniowieczny klimat. Krótkie chóralne fragmenty, trochę gregoriański klimat, później też znajome dźwięki Strongholda w samej rozgrywce. To działa, ale nie powiedziałbym, że od razu mnie zachwyciło. Czasem muzyka nie jest cały czas zapętlona i przez chwilę słyszymy po prostu ścinanie drzew, pracę wiatraka, krowy, kręcących się ludzi. I akurat to jest klimatyczne. Ten spokojny odgłos wioski to jedna z rzeczy, które Stronghold zawsze dobrze rozumiał.

Graficznie jednak nadal nie jestem przekonany. Z daleka mapa momentami wygląda jak tania makieta albo miniaturowy model. Z bliska jest lepiej, ale w całej prezentacji coś mi jeszcze nie gra. Ta gra ma urok, ale ma też w sobie mocne poczucie niedopracowania. Nie uważam, że wygląda fatalnie, ale wizualnie coś jeszcze nie klika.

Stronghold4Oddalony widok mapy w Stronghold 4, pokazujący średniowieczną osadę, teren wokół zamku i rozmieszczenie budynków z perspektywy strategicznej.

Interfejs podczas gry też wydaje mi się trochę tani i staroświecki, prawie jak z jakiegoś starszego RTS-a. Da się go używać i nie nazwałbym tego największym problemem dema, ale powinien być czytelniejszy. Niektóre ikony mogłyby lepiej pokazywać, co odblokowują albo czego wymagają. Ja znam Strongholda na tyle, że wielu rzeczy mogę się domyślić, ale nowi gracze mogą mieć z tym problem.

Widok rozgrywki w Stronghold 4 z mapą osady, budynkami produkcyjnymi oraz interfejsem strategii widocznym u dołu ekranu.

Podoba mi się natomiast to, że gra wyraźnie próbuje wrócić do korzeni pierwszej Twierdzy. To wydaje mi się dobrym kierunkiem. Stronghold nie musi stawać się czymś zupełnie innym. Musi pamiętać, dlaczego ludzie lubili budować zamki, zarządzać jedzeniem, trzymać popularność powyżej 50, podnosić podatki, karmić populację i powoli zmieniać małą osadę w porządną warownię.

I to tutaj nadal jest.

Różnorodność jedzenia ma znaczenie. Większa ilość jedzenia zwiększa popularność. Podatki są z tym powiązane. Jeśli popularność spadnie poniżej 50, ludzie zaczynają odchodzić. Domy, surowce, łańcuchy produkcji, pracownicy, planowanie układu zamku, to wszystko nadal daje tę znajomą satysfakcję ze Strongholda.

Fajnym detalem jest też to, że nie można po prostu stawiać budynków jeden na drugim bez myślenia. Ludzie potrzebują miejsca, żeby dostać się do swoich zakładów pracy. Niby mała rzecz, ale sprawia, że planowanie zamku jest bardziej świadome. Nie można bezmyślnie spamować budynków. Trzeba myśleć o ścieżkach, przestrzeni i dostępie.

Nowy system rang jest dla mnie bardziej skomplikowany. Na papierze brzmi ciekawie. Ulepszone chaty generują honor, a honor pomaga odblokowywać wyższe rangi i nowe budynki. Można więc zdecydować, czy przy deficycie drewna ulepszyć tylko kilka domów, czy postawić więcej tanich chat, jeśli szybko potrzebujemy populacji.

Ekran systemu rang w Stronghold 4, pokazujący postęp rozwoju królestwa oraz odblokowywanie kolejnych budynków i możliwości.

To brzmi strategicznie, ale jeszcze nie jestem do tego w pełni przekonany.

Obawiam się, że ten system może ograniczać tę swobodę, którą osobiście lubię w Strongholdzie. Kiedy gram ze znajomymi, nie zawsze chcę mieć progresję blokującą mi budynki. Czasem po prostu chcemy budować ogromne zamki, luźno ze sobą konkurować, tworzyć warownie, bawić się i kombinować po swojemu. Rozumiem strategiczny zamysł, zwłaszcza przy szybszych grach albo agresywnych wczesnych taktykach, ale jeszcze nie wiem, czy to pasuje do mojego stylu grania w Strongholda.

Druga misja demonstracyjna, nastawiona na obronę, dała mi lepsze odczucia. Mapa z góry wyglądała pięknie, nawet jeśli dalej miała ten lekko tani, makietowy wygląd. Walka ze Szczurem znowu zadziałała. Sir Długoręki też wraca, a ponieważ to prequel, taki powrót ma sens.

Misja obronna w Stronghold 4 z widokiem na średniowieczny zamek, mury obronne i jednostki przygotowane do odparcia ataku przeciwnika.

Sama misja nie była bardzo trudna, bo miejsce do obrony było dobre. Wystarczyło dobrze używać balist i oprzeć się na dużej liczbie łuczników. Mimo to była satysfakcjonująca jako misja pokazowa. Przypomniała mi, dlaczego w ogóle lubię Strongholda: budowanie, bronienie się, patrzenie jak wrogowie rozbijają się o mury i ten stary rytm symulatora zamku.

Ale sterowanie wojskiem mnie martwi. To chyba mój największy problem z demem. Albo czegoś nie zauważyłem, albo nie mogłem dobrze przypisać wojsk do klawiszy, albo nie mogłem wybierać konkretnych grup i liczby jednostek tak, jakbym chciał. Dowodzenie armią było toporne. W strategii to nie jest mały problem. Jeśli bitwy mają być ważne, zarządzanie wojskiem musi działać dużo lepiej.

Miałem też dziwny problem z koksownikami do podpalania strzał. Może źle ich używałem, może czegoś nie ustawiłem, ale miałem wrażenie, że nie działają poprawnie. Potem pojawił się deszcz, więc może ogień nie miał działać przez pogodę… ale skoro koksowniki już wcześniej wyglądały na zepsute, to nie miałem jak tego naprawdę sprawdzić. xD

Ogólnie mam mieszane odczucia, ale nie negatywne.

Stronghold 4 wydaje się lepszym pomysłem niż kolejna próba wymyślania serii od nowa. Powrót do początku, wzięcie ducha pierwszej części, dodanie kilku nowych systemów i budowanie na tym dalej brzmi jak dobry kierunek. Po prostu jeszcze nie wiem, czy wszystkie nowe mechaniki faktycznie poprawią grę, czy raczej sprawią, że będzie bardziej ograniczająca, niż powinna.

Na ten moment nadal mam obawy. Grafika wymaga dopracowania. UI mogłoby być czytelniejsze. Sterowanie wojskiem potrzebuje poprawy. Część mechanik brzmi obiecująco, ale system rang jeszcze mnie nie przekonał.

Ale najważniejsze jest jedno: poczułem klimat starego Strongholda.

Nie idealnie. Nie bez problemów. Ale on tam był.

Jak na demo daję 6/10. Jestem zainteresowany, ale ostrożny.

Zobacz także: Demo Mistfall Hunter: dark fantasy extraction RPG, które ma pomysł, ale jeszcze mnie nie przekonało
60
OCENA