EA Sports UFC 6 - Media Expert

Trees Hate You, czyli krótka lekcja, żeby nigdy nie ufać drzewom

Treeshateyou
Zobacz także: Echoes of Aincrad: demo, przy którym prawie zasnąłem

Trees Hate You na początku wygląda jak mała, tania gierka z internetu. Proste menu, proste assety, brak muzyki w lobby, tylko dźwięki kliknięć i bardzo podstawowa prezentacja.

A potem gra zaczyna znęcać się nad tobą przy pomocy drzew.

Zrzut ekranu z gry Trees Hate You. Postać znajduje się w gęstej grupie jasnozielonych drzew, które niemal całkowicie zasłaniają ścieżkę. W lewym górnym rogu widać licznik czasu i liczbę prób lub zgonów.

Sam pomysł jest głupi w najlepszym możliwym sensie: idziesz przez las, a drzewa chcą cię zabić. Jeden cios, jedna śmierć. Flagi działają jak checkpointy, a całość zamienia się w komedię prób i błędów, w której uczysz się, które drzewo zaraz zepsuje ci dzień, jak atakuje i jaką kolejną bzdurę gra ukryła za następnym zakrętem.

Zrzut ekranu z gry Trees Hate You. Postać stoi przy czerwonej fladze pełniącej funkcję checkpointu. Obok znajduje się czerwono-biały koc piknikowy, znak informacyjny, trawa, kwiaty i kamienna ścieżka w kreskówkowym leśnym otoczeniu.

Najbardziej zaskoczyło mnie to, jak długo ten żart działa. To nie jest jeden gag powtarzany przez 30 minut. Po checkpointach pojawiają się nowe pułapki, część drzew jest nieszkodliwa, część zdecydowanie nie, a czasem nawet czytanie tabliczki z instrukcją wydaje się zagrożeniem. Jabłka są podejrzane. Ścieżki są podejrzane. Znajdźki są podejrzane. W pewnym momencie gra po prostu uczy cię, żeby nie ufać naturze.

Zrzut ekranu z gry Trees Hate You. Postać stoi obok dwóch drzew w leśnej lokacji, a na ziemi widoczny jest czerwony prostokąt oznaczający niebezpieczny obszar lub pułapkę. W tle widać trawę, kamienne ścieżki, skały i proste kreskówkowe otoczenie.

Ma to energię troll game’u / rage game’u, trochę w szerokim sensie jak Getting Over It, ale klimat jest zupełnie inny. Tu mniej chodzi o precyzję, a bardziej o timing, pamięć, fałszywe tropy i przyjemność z tego, że gra robi cię w konia w tak bezczelnie absurdalny sposób.

Zrzut ekranu z gry Trees Hate You. Postać idzie kamienną ścieżką przez prostą, zieloną leśną lokację. W lewym górnym rogu widać licznik czasu i liczbę prób lub zgonów, a wokół znajdują się drzewa, trawa, kwiaty i skały.

Ta taniość nie jest tutaj dużą wadą. Prosty wygląd dodaje grze uroku, trochę jak dziwna stara minigierka z płyty dołączonej kiedyś do magazynu o grach, tylko że jest dużo sprytniejsza i zabawniejsza, niż wygląda. Nawet drobne żarty w otoczeniu robią robotę, jak list gończy za naszą postacią.

Zrzut ekranu z gry Trees Hate You. Postać stoi na kamiennej ścieżce przed ścianą z małym obrazkiem lub plakatem, przypominającym żartobliwy element otoczenia. Wokół widać drzewa, trawę, skały i zieloną, kreskówkową leśną lokację.

Nie chcę spoilerować zbyt wielu najlepszych niespodzianek, bo odkrywanie, jak gra próbuje cię oszukać, to połowa zabawy. Ale powiem tyle: demo kilka razy naprawdę mocno mnie rozbawiło i nie tylko dlatego, że jest głupkowate. Ono bardzo dobrze rozumie, jaką grą chce być.

Zrzut ekranu z gry Trees Hate You. Postać stoi obok niebiesko-zielonego automatu lub urządzenia arcade w leśnej lokacji. Na dole ekranu widoczny jest komunikat „You insert the coin”, a w tle znajdują się kamienne ścieżki, trawa i ogrodzenie.

Pierwszy rozdział skończyłem w około 37 minut, przy 83. próbie, co chyba najlepiej pokazuje, jak bardzo te drzewa mnie gnębiły. I tak, pełna wersja od razu wylądowała na wishliście.

Zrzut ekranu z gry Trees Hate You pokazujący ekran końca pierwszego rozdziału. Na środku widnieje napis „End of Chapter 1”, informacja, że pełna wersja będzie kontynuowana, wynik z czasem i liczbą prób oraz przyciski „Wishlist”, „Replay” i „Quit”.

Proste, złośliwe, zabawne i zaskakująco dobrze zaprojektowane.

8/10 za demo.

Zobacz także: Trine 6: Together in Time, ładna baśń bez fajerwerków, ale z potencjałem na przyjemny co-op
80
OCENA

Komentarze

Bądź pierwszy i zostaw komentarz!

Dodaj komentarz

0/300