Przejdź do treści
RECENZJA

SkinVibe Astra SteamPlasma – recenzja prostownicy z parą wodną i technologią plazmy

Materiał partnerski Materiał powstał we współpracy z marką Skinvibe. Wpływ partnera kończy się na temacie, oceny i wnioski są redakcyjne.
93
NA 100

Nasza ocena

PLUSY
  • - łatwe użytkowanie
  • - przyjemna praca
  • - długi kabel 360°
  • - szybkie nagrzewanie
MINUSY
  • - wyższa półka cenowa
IMG
Zobacz także: Kompaktowa siła plazmy: Test suszarki SkinVibe Nova PlasmaGo
IMG

SkinVibe Astra SteamPlasma to prostownica, która łączy klasyczne ceramiczne płytki grzewcze z funkcją pary wodnej i technologią plazmy. Wyróżnia się także pięcioma poziomami temperatury, wyświetlaczem LCD, obrotowym przewodem o długości 2,7 m oraz automatycznym wyłączaniem po 30 minutach. Producent podaje również czas nagrzewania wynoszący 28 sekund.

Używałam tego urządzenia przez tydzień na delikatnych i sypkich włosach – zarówno bezpośrednio po suszeniu, jak i w ciągu dnia. W tym przypadku szczególnie dobrze sprawdziły się łatwa obsługa, szybkie przygotowanie do pracy i płynny ślizg po włosach.

Najważniejsze dane techniczne

Najistotniejsze informacje dotyczące modelu Astra SteamPlasma przedstawiają się następująco:

  • model: SV-005SL,
  • płytki: ceramiczne,
  • temperatura: 140°C, 160°C, 180°C, 200°C i 220°C,
  • czas nagrzewania deklarowany przez producenta: 28 sekund,
  • zbiornik na wodę: 12 ml,
  • wyświetlacz: LCD,
  • waga: 376 g bez przewodu, 510 g z przewodem,
  • przewód: 2,7 m, obrót 360°,
  • moc: 50 W,
  • napięcie: 230 V, 50–60 Hz,
  • automatyczne wyłączanie: po 30 minutach,
  • wymiary: 30 × 3,4 × 3,75 cm.

Warto zaznaczyć, że pięć ustawień temperatury oznacza konkretne poziomy, a nie płynną regulację. Dla użytkownika ważne jest jednak to, że można wybrać temperaturę odpowiednią do konkretnego rodzaju włosów zamiast korzystać wyłącznie z jednego ustawienia.

IMG

Budowa i jakość wykonania

Już na pierwszy rzut oka Astra SteamPlasma sprawia wrażenie dopracowanego urządzenia. Testowany egzemplarz w kolorze Mocha Mousse wyróżniał się eleganckim wyglądem, który zdecydowanie przypadł mi do gustu podczas codziennego użytkowania.

Obudowa jest smukła, a konstrukcja według specyfikacji waży 376 g bez przewodu. Producent określa urządzenie jako lekkie i kompaktowe. W praktyce taka forma dobrze współgrała z krótką, codzienną stylizacją delikatnych włosów.

Istotnym elementem konstrukcji jest również zbiornik na wodę. Jego napełnianie nie sprawiało problemu, a dołączona do zestawu buteleczka ułatwiała uzupełnianie płynu. Producent określa jego pojemność na 12 ml.

IMG

Ergonomia i wygoda użytkowania

Pod względem obsługi Astra SteamPlasma wypada bardzo dobrze. Instrukcja pozwala szybko zorientować się w działaniu urządzenia, w tym w sposobie uzupełniania zbiornika wodą destylowaną. Przydatny okazał się także czytelny wyświetlacz, na którym można sprawdzić aktualnie ustawioną temperaturę.

Dużym atutem jest przewód. Ma 2,7 m długości i obraca się o 360 stopni. W codziennym prostowaniu rzeczywiście robi to różnicę – przewód nie zawijał się i nie ograniczał ruchów podczas przechodzenia z jednego pasma na kolejne.

Na plus należy zaliczyć również silikonową podkładkę znajdującą się w zestawie. Podczas stylizacji można na niej odłożyć rozgrzane urządzenie, zamiast szukać miejsca na stole, które nie będzie narażone na działanie wysokiej temperatury.

Płytki i działanie prostownicy

Astra SteamPlasma wykorzystuje ceramiczne płytki grzewcze. Producent przypisuje im równomierne nagrzewanie oraz płynny poślizg.

Właśnie poślizg okazał się jednym z mocniejszych punktów urządzenia podczas testu. Przy delikatnych i sypkich włosach prostowanie było przyjemne, bez wyraźnego oporu czy nieprzyjemnego tarcia. Pasma przechodziły przez płytki gładko.

Jest to szczególnie istotne w przypadku włosów delikatnych, ponieważ mocne dociskanie i wielokrotne przeciąganie tego samego pasma może być po prostu niekomfortowe. W moim przypadku nie pojawiło się również wrażenie szarpania włosów.

Jednocześnie nie należy przekładać mojego doświadczenia na wszystkie rodzaje włosów. Test obejmował delikatne, sypkie pasma, więc nie ma podstaw do oceny zachowania urządzenia na bardzo grubych czy szczególnie opornych włosach.

IMG

Temperatura i szybkość nagrzewania

Do wyboru jest pięć ustawień: 140°C, 160°C, 180°C, 200°C i 220°C. Producent opisuje je jako zakres pozwalający dopasować temperaturę do różnych rodzajów włosów.

W przypadku testowanych delikatnych włosów przydatna była możliwość korzystania z niższych ustawień. Instrukcja zawiera także informacje dotyczące doboru temperatury do rodzaju włosów, co może być pomocne szczególnie dla osoby, która dopiero zaczyna korzystać z prostownicy.

Producent deklaruje nagrzewanie do wybranej temperatury w 28 sekund. Z perspektywy codziennego użytkowania urządzenie rzeczywiście nagrzewało się bardzo szybko i nie wymagało długiego oczekiwania przed rozpoczęciem stylizacji.

IMG

Stylizacja włosów w praktyce

To właśnie podczas samego prostowania Astra SteamPlasma zrobiła najlepsze wrażenie.

Delikatne i sypkie włosy można było prostować szybko, pasmo po paśmie. Praca była płynna, a płytki przesuwały się po włosach bez wyraźnego tarcia. W porównaniu z wcześniejszymi doświadczeniami z prostownicami, przy których pojawiało się odczucie ciągnięcia i nadmiernego nagrzewania włosów, tutaj stylizacja była znacznie przyjemniejsza.

Po zakończeniu prostowania włosy wyglądały na gładkie, a sam efekt był estetyczny i szybko osiągalny. Nie zaobserwowałam natomiast problemu z wyraźnym elektryzowaniem się włosów.

Producent wskazuje, że para wodna poprawia poślizg płytek i ma ograniczać tarcie podczas stylizacji.

Ciekawym rozwiązaniem jest sygnał dźwiękowy pojawiający się po zaciśnięciu prostownicy na włosach. Informuje on o rozpoczęciu dozowania pary. Dzięki temu łatwiej zorientować się, kiedy funkcja parowa faktycznie zaczyna działać.

Funkcje dodatkowe i bezpieczeństwo

Najbardziej charakterystyczną funkcją jest para wodna. Urządzenie ma wbudowany zbiornik i uwalnia podczas stylizacji delikatną mgiełkę. Producent podaje również, że prostownica może działać bez pary.

Drugim wyróżnikiem jest technologia plazmy. SkinVibe deklaruje, że ma ona ograniczać elektryzowanie się włosów.

Na uwagę zasługuje również automatyczne wyłączanie po 30 minutach. To praktyczne zabezpieczenie na wypadek pozostawienia urządzenia włączonego, choć oczywiście nie zwalnia z konieczności zachowania ostrożności podczas korzystania z rozgrzanej prostownicy.

Przydatna jest także blokada zamknięcia, która ułatwia przechowywanie urządzenia. W zestawie znajduje się ponadto silikonowa podkładka, woreczek z mikrofibry oraz buteleczka do napełniania zbiornika.

IMG

Co mogło być lepsze?

Najbardziej oczywistym ograniczeniem jest cena. Na stronie producenta model Astra SteamPlasma jest obecnie wyceniony na 599,99 zł, więc nie należy do najtańszych prostownic.

To istotne szczególnie dla osoby, która szuka pierwszego urządzenia i nie wie jeszcze, jak często będzie korzystać z prostownicy. W tym przypadku wyższa cena może być trudniejsza do uzasadnienia niż dla osoby, która regularnie stylizuje włosy i zwraca uwagę na wygodę codziennego użytkowania.

Podsumowanie – dla kogo jest SkinVibe Astra SteamPlasma?

SkinVibe Astra SteamPlasma dobrze sprawdziła się w krótkim, codziennym teście na delikatnych i sypkich włosach. Największe wrażenie robią tutaj wygoda obsługi, szybkie nagrzewanie, płynny ślizg płytek oraz bardzo praktyczny przewód 360° o długości 2,7 m. Na plus wypada także czytelny wyświetlacz temperatury, łatwe uzupełnianie zbiornika i silikonowa podkładka.

Nie bez znaczenia jest również sposób pracy z parą. Sygnał dźwiękowy informujący o rozpoczęciu jej dozowania sprawia, że korzystanie z tej funkcji jest intuicyjne.

Dla osoby z delikatnymi włosami, która regularnie korzysta z prostownicy i oczekuje wygodnej, szybkiej stylizacji, jest to urządzenie warte uwagi. Może sprawdzić się również jako pierwsza prostownica, szczególnie dzięki czytelnemu wyświetlaczowi i kilku poziomom temperatury, które ułatwiają rozpoczęcie pracy.

Zobacz także: Trust GXT 234 Yunix – czy budżetowy mikrofon gamingowy może dać radę?
Rekomendacje
Jakość