Po Secret Gear SX1 i SX2 przyszła pora na SX70. Czarne słuchawki bezprzewodowe z wcięciem na pałąku łączącym nauszniki, dobrze i przede wszystkim stabilnie leżą na głowie. Ciekawym rozwiązaniem które od razu rzuca się w oczy jest chowający się mikrofon w muszli ale o tym będę pisał niżej 😉
Secret Gear SX70 Black: specyfikacja
Testowany model ma oznaczenie GEAR-S-SX70-BK.
| Parametr | Dane producenta |
|---|---|
| Model | Secret Gear SX70 Black, GEAR-S-SX70-BK |
| Przetworniki | 50 mm |
| Pasmo przenoszenia | 20 Hz – 20 kHz |
| Impedancja | 32 Ω ±15% |
| Łączność | Odbiornik 2,4 GHz oraz Bluetooth |
| Złącza odbiornika | USB-A i USB-C |
| Profile brzmienia | Standard, Studio, Bass Boost |
| Mikrofon | Składany, wyciszany po podniesieniu; redukcja szumów ENC |
| Nauszniki | Dwa komplety |
| Akumulator | 1000 mAh |
| Czas pracy przez Bluetooth | Do 60 godzin przy 50% głośności |
| Czas pracy przez odbiornik 2,4 GHz | Do 53 godzin przy 50% głośności |
| Ładowanie | USB-C, około 2,5 godziny według instrukcji |
| ANC / podświetlenie | Brak / brak |
| Dodatkowe oprogramowanie | Brak |

Zawartość zestawu
W pudełku znajdziemy słuchawki, odbiornik 2,4 GHz, przewód USB-A do USB-C, materiałowy woreczek, instrukcję i drugi komplet nauszników. Fabrycznie założone są hybrydowe (ekoskóra + tkanina), a dodatkowe wykonano z materiału. Zestaw jest więc od razu przygotowany do zmiany nauszników, bez kupowania ich osobno.
Odbiornik składa się z dwóch części. Po zdjęciu większej nakładki USB-A zostaje mały wtyk USB-C. W zależności od tego, do czego podłączamy słuchawki, korzystamy z jednej albo drugiej końcówki. Obie dobrze widać na zdjęciu poniżej w sekcji o łączności.
Woreczek ma ściągacz i mieści słuchawki razem z drobnymi akcesoriami. Przyda się, jeśli zabieramy zestaw ze sobą i nie chcemy wrzucać wszystkiego luzem do plecaka.

Wygląd i konstrukcja
Wizualnie SX70 trafiły w mój gust. Są czarne, mają duże muszle z trójkątnym logo i widoczne metalowe widełki. Nie ma tutaj świecących pierścieni ani kolorowych wstawek. Na zdjęciu z podkładką dobrze widać, że nawet przy mocno kolorowym stanowisku taki wygląd świetnie pasuje do stanowiska (gamingowego ale nie tylko ;)).

Pałąk ma obszyte krawędzie, a jego wyściełanie podzielono pośrodku. Według producenta ma to zmniejszać nacisk na czubek głowy. U mnie to rozwiązanie sprawdziło się świetnie.

W środku nauszników są duże litery L i R. Z boku widać też przewody prowadzące od pałąka do muszli oraz mocowanie widełek. Mikrofon po złożeniu przylega do lewej muszli i nie wystaje. Nie jest odpinany co uznaję za plus, bo często zdarza mi się odpiąć mikrofon od słuchawek i gdzieś odłożyć (jest to kwestia preferencji). Niektórzy wolą odpinany sposób na mute mikrofonu jednak przyzwyczajenie się do opuszczenia i podniesienia go nie będzie problemem, a z czasem stanie się nawykiem.

Wygoda i dwa rodzaje nauszników
SX70 są dla mnie wygodne. Dobrze leżą na głowie i nie mam do nich pod tym względem uwag. Poduszki wokół uszu są grube, a pałąk można regulować osobno po obu stronach. Regulacja wymaga użycia nieco więcej siły jednak dzięki temu już raz ustawione będą trzymać swoją pozycję bez przypadkowych przesunięć. Sam wygląd słuchawek jest dość masywny, co szczególnie widać na ujęciach z boku.

Fabryczne nauszniki mają ekoskórę na bokach i materiał w miejscu styku z twarzą. W dodatkowej parze materiał pokrywa również boki. Według Secret Gear hybrydowe mają lepiej izolować i wzmacniać odczucie basu, a materiałowe zapewniać większą przewiewność. Po sprawdzeniu obu kompletów mogę potwierdzić, że tę różnicę faktycznie czuć. W hybrydowych bas jest mocniejszy i mniej słychać otoczenie, a materiałowe są bardziej przewiewne.
Za dołączenie dwóch różnych par daję plus. Przy zakupie nie trzeba zgadywać, która będzie nam bardziej odpowiadała. Materiał nauszników wpływa też na brzmienie i izolację, dlatego po zmianie nauszników dobrze wrócić do ustawienia dźwięku, z którego wcześniej korzystaliśmy.

Łączność
Słuchawki łączą się z komputerem przez odbiornik 2,4 GHz, a z telefonem można je sparować przez Bluetooth. Do grania producent zaleca połączenie przez odbiornik 2,4 GHz ze względu na niższe opóźnienia. Tryb zmieniamy przytrzymaniem przycisku MODE na lewej muszli.
Gdy zadzwonił telefon, muzyka, której słuchałem na PC, automatycznie się wyciszyła. Jest to fajne rozwiązanie zwłaszcza dla tych którzy nie rozstają się z telefonem, ale nie chcą też przerywać pracy/gry na komputerze.

SX70 działają tylko bezprzewodowo. USB-C służy do ładowania. Nie ma też gniazda 3,5 mm, więc słuchawek nie podłączymy do wyjścia słuchawkowego monitora czy kontrolera.
Sterowanie
Na lewej muszli mamy rolkę głośności, włącznik i przycisk MODE. Nie trzeba instalować aplikacji, żeby zmienić profil dźwięku czy rodzaj połączenia. Krótkie naciśnięcie włącznika zatrzymuje i wznawia odtwarzanie, a przytrzymanie przez trzy sekundy włącza lub wyłącza słuchawki.
Przycisk MODE obsługuje kilka funkcji: jedno kliknięcie zmienia profil dźwięku, przytrzymanie zmienia tryb łączności (Bluetooth lub odbiornik 2,4 GHz), a trzy kliknięcia zmieniają język komunikatów. Warto zapamiętać przede wszystkim różnicę między krótkim a długim naciśnięciem, żeby przy zmianie połączenia nie przestawić sobie brzmienia.

Dedykowanej aplikacji do SX70 producent nie udostępnia.
Dźwięk i trzy profile brzmienia
Brzmienie SX70 bardzo mi odpowiada. Dźwięk jest czysty i przyjemny, dobrze wypada też tryb Bass Boost. Po jego włączeniu niskie tony są wyraźniejsze, bas ma mocniejsze uderzenie i całość brzmi pełniej. Między profilami przełączamy się przyciskiem na muszli, więc można szybko zmienić ustawienie bez sięgania do komputera. Pozytywnie oceniam, że różnice w dźwięku po przełączeniu profilu są faktycznie słyszalne, często profile są traktowane jako feature do odchaczenia w specyfikacji. Tutaj tak nie jest i za to plus!

Standard jest ustawieniem domyślnym. Ma podkreślony bas i sprawdza się w grach, muzyce oraz filmach. Studio gra spokojniej, z łagodniejszym basem i nieco bardziej oddalonym dźwiękiem. Bass Boost najmocniej podbija niskie tony. Zmianie profilu towarzyszy komunikat głosowy, więc od razu wiadomo, które ustawienie jest włączone.
Mikrofon, wyciszanie i ENC
Mikrofon działa dobrze. Podoba mi się również sposób jego wyciszania: wystarczy podnieść ramię. Opuszczony jest gotowy do rozmowy, a po zakończeniu można go schować przy muszli. Nie ma osobnego elementu, który trzeba później odłożyć jeśli go nie potrzebujemy.

Diodę wyciszenia umieszczono na odbiorniku USB. Po podniesieniu mikrofonu zapala się na czerwono. Jeżeli wpinamy odbiornik z przodu komputera, można szybko sprawdzić jego stan.

Mikrofon ma też ENC, które ogranicza dźwięki otoczenia podczas rozmów.
Akumulator i ładowanie
Akumulator ma pojemność 1000 mAh. Producent deklaruje do 60 godzin słuchania przez Bluetooth i do 53 godzin przez odbiornik 2,4 GHz na jednym ładowaniu, przy głośności ustawionej na 50%.
Pełne ładowanie według instrukcji trwa około 2,5 godziny. Podczas ładowania dioda świeci na czerwono, a po jego zakończeniu zmienia kolor na niebieski.
Dołączony kabel do ładowania ma 50 cm.

Podsumowanie
Secret Gear SX70 Black oceniam bardzo dobrze. Odpowiada mi ich czyste brzmienie, a Bass Boost pozwala dodać niskim tonom więcej siły. Równie zadowolony jestem z wygody i mikrofonu. Możliwość zmiany nauszników daje przy tym odczuwalną różnicę zarówno w izolacji, jak i brzmieniu. Czarny design trafia też w mój gust pod względem wyglądu, po prostu pasuje do większości stanowisk, nie ważne czy jest się casual gamerem czy fanem excela.
Brakuje mi dedykowanej aplikacji, w której mógłbym ustawić własny korektor. Trzy gotowe profile działają dobrze, ale chciałbym mieć również możliwość samodzielnego dopasowania brzmienia, wyłączenia komunikatów głosowych czy sprawdzenia poziomu naładowania słuchawek.
W oficjalnym sklepie regularna cena wynosi 369 zł brutto, według stanu z 15 października 2026 roku. Za tę kwotę SX70 są moim zdaniem warte rozważenia, jeśli szukacie bezprzewodowych słuchawek do komputera i telefonu.