Epic Games zamierza wykorzystać potęgę swojej najpopularniejszej produkcji, aby przyciągnąć klientów do swojego sklepu na PC. Firma oficjalnie ogłosiła program, w ramach którego do zakupów gier innych deweloperów (third-party) dodawane będą darmowe przedmioty kosmetyczne w Fortnite.
Resident Evil Requiem na pierwszy ogień
Program ruszył już wraz z zapowiedzią Resident Evil Requiem. Gracze, którzy zdecydują się na zakup tej gry w przedsprzedaży (pre-order) w sklepie Epic Games Store, otrzymają w prezencie skórkę Grace Ashcroft do wykorzystania w Fortnite.

Epic nie kryje swoich intencji – celem jest „pomoc deweloperom w sprzedaży większej liczby gier poprzez wykorzystanie marketingowej potęgi Fortnite”. Wśród pierwszych partnerów, którzy dołączyli do programu, znajdują się giganci branży:
- Capcom (Resident Evil)
- miHoYo (Genshin Impact)
- MintRocket (Dave the Diver)
- Pearl Abyss (Crimson Desert)
To nie pierwszy raz, kiedy Epic stosuje taką taktykę – podobny zabieg wykonano przy premierze Alan Wake 2, oferując skórkę tytułowego bohatera za zakup gry. Teraz jednak staje się to oficjalnym, stałym programem wsparcia sprzedaży.

Rekordowe wydatki, mniej grania
Decyzja o uruchomieniu programu zbiegła się z publikacją podsumowania roku 2025. Dane z Epic Games Store pokazują ciekawy trend: gracze wydali w sklepie więcej pieniędzy niż rok wcześniej, ale spędzili w nim mniej czasu. Ponieważ Fortnite nieprzerwanie dominuje w statystykach popularności, firma uznała, że to właśnie ten tytuł będzie najlepszą lokomotywą napędową dla innych produkcji.
Kontrowersje i opinie ekspertów
Nie wszyscy są jednak zachwyceni tym pomysłem. Mat Piscatella, starszy dyrektor w firmie analitycznej Circana, wyraził sceptycyzm na platformie Bluesky:
„To 'bardzo zdrowy’ rynek, gdy jednym z głównych bodźców do zakupu nowej gry na danej platformie jest zawartość do zupełnie innej produkcji, która i tak już dominuje nad zaangażowaniem graczy” – napisał ironicznie ekspert.
Co jeszcze słychać w Fortnite i u partnerów?
Fortnite kontynuuje swoją passę crossoverów – ostatnio do gry trafiły postacie z serialu The Office (Michael Scott i Dwight Schrute). Firma zadeklarowała również, że jeszcze mocniej skupi się na rozwoju gry jako „usługi na żywo” (live game).
Z kolei o samym Resident Evil Requiem robi się coraz głośniej. Pierwsi dziennikarze, którzy mieli okazję przetestować tytuł, wskazują, że nadchodzący survival-horror zapowiada się na graficzny popis możliwości nadchodzącej konsoli Switch 2.
