Przejdź do treści
NEWS Poradniki Akcja, RPG PC · PS5

Phantom Blade Zero: poziomy trudności. Który wybrać na start?

Soul walczy z płonącym bossem w Phantom Blade Zero
Zobacz także: Gdzie szukać Cracked Bioscanner w ARC Raiders? – Poradnik

Phantom Blade Zero ma cztery poziomy trudności: Wayfarer, Pathbreaker, Hellwalker i 66 dni. Na pierwsze przejście najlepiej wybrać Pathbreaker, czyli standardowe wyzwanie. Wayfarer jest dla tych, którzy chcą głównie fabuły i efektownych pojedynków, a Hellwalker dla weteranów gier akcji. Tryb 66 dni to Hellwalker z limitem 66 śmierci na całą grę.

Jakie poziomy trudności ma Phantom Blade Zero?

PoziomDla kogoCo się zmienia
WayfarerFabuła i widowisko, pierwsza gra akcjiSpokojniejsi przeciwnicy, łatwiej przełamać ich gardę, więcej egzekucji
PathbreakerWiększość graczy na pierwsze przejścieStandardowe wyzwanie, tak jak zaprojektowano walkę
HellwalkerWeterani gier akcji i soulslike’ówAgresywniejsi i sprytniejsi wrogowie, nowe ataki bossów
66 dniChętni na prawdziwą próbęTrudność Hellwalker i tylko 66 śmierci na całe przejście

Czy Wayfarer to tryb „bez walki”?

Nie, i to dobra wiadomość. Na Wayfarerze nadal parujecie, robicie uniki i wymieniacie ciosy z bossami. Różnica polega na tym, że przeciwnicy krążą wokół was i nie naciskają tak mocno, a ich garda pęka szybciej. W zamian dostajecie więcej egzekucji i prostsze kombinacje ciosów. Studio celowo nie zrobiło trybu, w którym wszystko pada od jednego uderzenia (bo byłoby to nudne).

Gracie dla historii Soula i kung fu jak z kina? Śmiało wybierzcie Wayfarer. Nie stracicie przez to żadnej części fabuły.

Od którego poziomu zacząć?

Macie za sobą kilka gier akcji, ale nie szukacie kary? Weźcie Pathbreaker. To poziom, wokół którego zbudowano walkę: blokowanie, parowanie, uniki i pilnowanie wytrzymałości. Jeśli okaże się za łatwy, w każdej chwili możecie podnieść poprzeczkę.

Hellwalker zostawcie na później, chyba że skończyliście Sekiro, Nioh albo Lies of P i szukacie podobnych emocji. Na tym poziomie przeciwnicy nie tylko mocniej biją. Zwodzą was, przerywają serię ciosów w połowie, żeby sprawdzić waszą reakcję, a potem karzą za pośpiech. Bossowie dostają też nowe ataki. Przykład? Bossówka Flower Bride zamiast jednego białego kwiatu posyła trzy, z różnych stron.

Jak działa tryb 66 dni?

Tryb nawiązuje do fabuły. Soul, wrobiony w zabójstwo swojego mistrza, ma 66 dni życia na odkrycie prawdy. W trybie 66 dni każda śmierć zabiera jeden z tych dni, a gdy licznik spadnie do zera, przejście się kończy. Sama trudność jest taka sama jak na Hellwalkerze, więc liczy się przede wszystkim równa forma od pierwszego do ostatniego bossa.

Na start raczej go nie zobaczycie. Wszystko wskazuje na to, że odblokowuje się dopiero po ukończeniu gry na Pathbreakerze albo Hellwalkerze. Według twórców nikt w studiu nie przeszedł go jeszcze bez ani jednej śmierci.

Czy można zmienić poziom trudności w trakcie gry?

Tak. Poziom trudności zmienicie w menu pauzy, więc jeśli jakiś boss was zatrzyma na dłużej, możecie na chwilę zejść niżej. Wyjątkiem jest tryb 66 dni, który działa jak osobne wyzwanie.

Śmierć też nie boli tak, jak w typowym soulslike’u. Nic nie tracicie, a pokonani przeciwnicy się nie odradzają. Nie ma waluty do odzyskiwania z miejsca zgonu, więc możecie spokojnie próbować kolejnych podejść.

Czy poziom trudności wpływa na trofea?

Nie powinien. Reżyser gry, Soulframe Liang, zapewnia, że większość graczy zdobędzie platynę w jednym przejściu, na dowolnym poziomie trudności, jeśli poświęci czas na eksplorację i poznanie mechanik. Pełnej listy trofeów jeszcze nie ma, więc sprawdzimy to po premierze.

Ile czasu zajmie wam cała przygoda? Sprawdźcie, ile trwa Phantom Blade Zero. Przed pierwszym uruchomieniem zajrzyjcie też do naszych porad na start i do tekstu o tym, o której premiera Phantom Blade Zero w Polsce.

Zobacz także: World of Warcraft: Midnight – Wszystko, co musisz wiedzieć o nowej erze Azeroth