Po blisko dekadzie oczekiwań, dziesiątkach milionów dolarów zebranych od fanów i zaledwie 50 dniach obecności we wczesnym dostępie na Steam, ambitne MMORPG Ashes of Creation przechodzi do historii w atmosferze skandalu. Intrepid Studios kończy działalność, a gracze domagają się zwrotu pieniędzy.
To, co miało być „wybawieniem” dla gatunku MMORPG, okazało się jednym z największych rozczarowań w historii finansowania społecznościowego. Proces upadku studia nabrał tempa w miniony weekend, pozostawiając tysiące wspierających z niczym.
Nagłe dymisje i masowe zwolnienia
Pierwsze sygnały alarmowe pojawiły się na LinkedIn, gdzie pracownicy Intrepid Studios masowo zaczęli zmieniać statusy na „szukam pracy”. 31 stycznia Margaret Krohn, dyrektor ds. komunikacji, potwierdziła w emocjonalnym wpisie, że „ten rozdział dobiega końca”.
Gwoździem do trumny okazało się oświadczenie założyciela i CEO, Stevena Sharifa. Poinformował on na Discordzie o swojej rezygnacji, tłumacząc ją konfliktem z zarządem:
„Kontrola nad firmą wymknęła mi się z rąk. Zarząd podejmował decyzje, na które nie mogłem się zgodzić ze względów etycznych. Zrezygnowałem w ramach protestu”.

Po odejściu Sharifa i reszty kierownictwa, zarząd podjął decyzję o masowych zwolnieniach. 2 lutego biura zostały oficjalnie zamknięte, a pracownicy rzekomo nie otrzymali ostatnich wynagrodzeń z powodu „ograniczeń finansowych” firmy.
Gdzie podziały się miliony?
Historia finansowania Ashes of Creation budzi ogromne kontrowersje. Szacuje się, że studio zebrało od graczy fortunę:
- Kickstarter (2016-2017): ponad 3,2 mln dolarów.
- Pakiety wsparcia: sprzedaż pakietów (nawet po 500 USD) przyniosła ok. 25 mln dolarów.
- Mikropłatności: Sharif chwalił się niegdyś wpływami rzędu 45 mln dolarów ze sprzedaży samych skinów (cosmetics).
Łącznie daje to kwotę przekraczającą 70 milionów dolarów. Mimo to firma tonęła w długach – niedawno dostawca usług chmurowych, Sara Systems LLC, pozwał studio o blisko milion dolarów za nieopłacone rachunki.
Czy Steam był „ostatnim skokiem na kasę”?
Wielu ekspertów i graczy uważa, że nagłe wydanie gry we wczesnym dostępie na Steam w grudniu 2025 roku (w cenie 50 USD) było desperacką próbą wyciągnięcia resztek pieniędzy z rynku. Choć gra była w fazie alfa i działała fatalnie, sprzedała się w nakładzie od 220 do 320 tysięcy egzemplarzy.
Co najważniejsze, wydanie gry na Steam może chronić Sharifa przed roszczeniami prawnymi. Choć obiecał on niegdyś pełne zwroty kosztów, jeśli gra „nie wystartuje”, fakt, że pojawiła się w publicznej sprzedaży (nawet niedokończona), może formalnie oznaczać, że „premiera” się odbyła.
Gorzka lekcja dla fanów MMORPG
Gracze, którzy wydali tysiące dolarów na wirtualne przedmioty w grze, która przestała istnieć, są wściekli. Sytuacja ta przypomina inne niedokończone projekty, jak choćby Em-8ER Marka Kerna, które latami zbierały fundusze, nie dając nic w zamian.
Na ten moment szanse na odzyskanie pieniędzy przez fundatorów są bliskie zeru. Prawo dotyczące crowdfundingu jest bezlitosne – dopóki nie zostanie udowodnione celowe oszustwo (misconduct), zamknięcie projektu z powodu bankructwa jest legalne.
Quiz: Upadek Ashes of Creation
Sprawdź swoją wiedzę o upadku gry MMORPG Ashes of Creation i ogólnej wiedzy o grach wideo.
