Ubisoft kasuje Alterra. Korporacyjna mowa-trawa przykrywa kolejną porażkę

Ubisoft kasuje Alterra. Korporacyjna mowa-trawa przykrywa kolejną porażkę
Zobacz także: Jak odblokować Command Wing w Pinwheel Base

Ubisoft znowu anuluje projekt. Tym razem pod nóż trafił symulator życia o kodowej nazwie Alterra. Zespół pracujący nad grą dowiedział się o tym 22 kwietnia. Tytuł był w produkcji od około osiemnastu miesięcy. Powstawał w studiu Ubisoft Montréal pod okiem Patricka Reddinga i Fabiena Lhérauda. Według doniesień, miał to być tytuł w stylu Animal Crossing.

W efekcie pracownicy zostaną przeniesieni do innych zespołów.

Mielenie ludzi i projektów

Firma oficjalnie nie zwalnia ludzi bezpośrednio z projektu Alterra. Zostaną oni rzekomo przypisani do innych zadań. Co ciekawe, ten sam zespół powstał zaledwie półtora roku temu, gdy skasowano poprzednią grę, nad którą pracowali. Oznacza to, że ci sami deweloperzy po raz drugi w krótkim czasie lądują w firmowym czyśćcu. Zmarnowano 18 miesięcy pracy i kreatywnej energii, aby ostatecznie uznać projekt za nieperspektywiczny.

To model biznesowy oparty na ciągłej niepewności.

Ubisoft kasuje gry pod płaszczem strategii

Ubisoft unika bezpośredniego komentarza w sprawie Alterra. Zamiast tego serwuje ścianę korporacyjnego bełkotu. Firma mówi o „podejściu do zarządzania portfolio” i „ewoluującym modelu kreatywnym”. Projekty rzekomo są oceniane pod kątem „priorytetów strategicznych” i „ambicji jakościowych”. Jeśli gra nie spełnia tych mglistych oczekiwań, może zostać skasowana. W skrócie, tłumaczy się to tak: jeśli nie widzimy w czymś łatwych pieniędzy, wyrzucamy to do kosza.

Cała reszta to tylko PR, który ma ukryć twardą kalkulację. W oświadczeniu kluczowa jest fraza o ocenie projektów pod kątem „długoterminowego potencjału rynkowego”, co jest po prostu kodem dla „szukamy kolejnego Assassin’s Creed„.

Rzeczywistość za kurtyną PR

Anulowanie Alterra nie jest odosobnionym przypadkiem. To element większej, brutalnej restrukturyzacji. Ubisoft chce zaoszczędzić 200 milionów euro. W tym celu firma zamknęła już studia Ubisoft Stockholm i Ubisoft Halifax. Skasowano też remake Prince of Persia: The Sands of Time oraz sieciową odsłonę Assassin’s Creed. Narracja o „braku zwolnień” przy Alterra brzmi fałszywie, gdy przypomnimy sobie niedawne wydarzenia.

Miesiąc temu firma zwolniła 105 pracowników w Red Storm Entertainment. Jednocześnie wstrzymano tam produkcję gier. Z kolei prezes Yves Guillemot mówi o swoim „zobowiązaniu do słuchania” i „odpowiedzialnym prowadzeniu”. Trudno pogodzić te słowa z zamykaniem całych oddziałów. Guillemot twierdzi, że decyzje są podyktowane „rzeczywistością” konkurencyjnego rynku. Dla pracowników ta rzeczywistość oznacza po prostu utratę pracy lub wieczne przetasowania między skazanymi na porażkę projektami.

Zobacz także: Exoborne: pierwszy odcinek Dev Talks od Sharkmob

Komentarze

Bądź pierwszy i zostaw komentarz!

Dodaj komentarz

0/300