Gra Split Fiction, która zadebiutowała w marcu 2025 roku, okazała się nie tylko hitem sprzedażowym (zamykając rok w pierwszej dwudziestce bestsellerów w USA), ale także gorącym towarem dla filmowców. Choć o projekcie mówiło się od pewnego czasu, reżyser gry, Josef Fares, rozwiał wątpliwości co do statusu produkcji.
Scenariusz od mistrzów gatunku już gotowy
W wywiadzie dla serwisu Moviezine, Fares potwierdził, że projekt nabiera realnych kształtów. Twórca otrzymał właśnie pierwszą wersję scenariusza, co w realiach Hollywood jest kamieniem milowym. Często zdarza się bowiem, że szum wokół danej marki nigdy nie przekłada się na konkretne działania, jednak w przypadku Split Fiction jest inaczej.
Za tekst odpowiadają Rhett Reese i Paul Wernick – duet znany z sukcesu serii Deadpool. To gwarancja, że filmowa adaptacja może zachować dynamiczny i bezkompromisowy charakter oryginału. Za kamerą stanie z kolei John M. Chu, reżyser głośnego musicalu Wicked.
Sydney Sweeney „nakręcona” na projekt
Główną gwiazdą produkcji ma być Sydney Sweeney. Josef Fares miał okazję spotkać się z aktorką i nie szczędził jej komplementów:
„Jest bardzo wyluzowana (super chill). Wierzę, że jest naprawdę nakręcona (hyped), żeby zrobić ten film” – wyznał Fares.
Reżyser gry zaznaczył również, że twórcy filmu muszą dostosować historię do nowego medium. O ile gry Hazelight Studios opierają się na interaktywności i unikalnych mechanikach współpracy, o tyle film musi skupić się na narracji. Fares wierzy jednak, że przy odpowiednim podejściu może to być „naprawdę świetne kino”.
Nie tylko „Split Fiction”?
Sukces Split Fiction może otworzyć drzwi dla kolejnych ekranizacji dzieł Faresa. Od lat krążą plotki o filmowej wersji It Takes Two, w którą rzekomo zaangażowany jest Dwayne „The Rock” Johnson. Na razie jednak to projekt ze Sweeney wydaje się być na najszybszej drodze do realizacji.
