Spór prawny Subnautica 2 to cyniczna gra o pieniądze, nie o graczy

Subnautica
Zobacz także: Roblox wprowadza weryfikację wieku na podstawie twarzy – system budzi ogromne kontrowersje

Korporacyjny spór o Subnautica 2 wszedł w nową, brzydką fazę. Sąd w Delaware przywrócił na stanowisko prezesa Teda Gilla, którego zwolnił właściciel studia – koncern Krafton. Trzech byłych menedżerów Unknown Worlds oskarża giganta o celowe sabotowanie gry. Stawką w tej grze jest bowiem 250 milionów dolarów dodatkowej wypłaty. Krafton z kolei twierdzi, że to twórcy porzucili projekt i ukradli materiały.

To czysty biznes. Prawnicy obu stron nie pozostawiają złudzeń.

Wojna o termin premiery

Cały konflikt kręci się wokół daty premiery wczesnego dostępu Subnautica 2. Jej dotrzymanie miało uruchomić wypłatę gigantycznej premii. Menedżerowie Unknown Worlds twierdzą, że gra była gotowa. Z kolei Krafton utrzymuje, że projekt nie spełniał wymogów jakościowych. Dlatego opóźnienie i zwolnienia były, ich zdaniem, uzasadnione.

Sąd miał jednak inne zdanie. Wicekanclerz Lori Will orzekła w marcu, że Krafton nielegalnie zwolnił Gilla, aby przejąć kontrolę nad studiem. W efekcie sąd nie tylko przywrócił prezesa na stanowisko, ale również przedłużył okres, w którym twórcy mogą zdobyć premię. To ogromne zwycięstwo dla założycieli Unknown Worlds. Sprawa jest jednak daleka od zakończenia. Sąd rozbił ją na dwie części. Druga ma ustalić, czy działania Krafton bezprawnie uniemożliwiły zdobycie premii.

Jeśli tak, Gill, McGuire i Cleveland otrzymają odszkodowanie.

Prezes pyta o radę ChatGPT

Dowody wydają się druzgocące dla koreańskiego koncernu. Sąd w dużej mierze potwierdził wersję wydarzeń przedstawioną przez zwolnionych menedżerów. Co ciekawe, z dokumentów wynika, że Krafton sfabrykował powody zwolnienia, aby uniknąć wypłaty. Prawnik René Otto nazywa to „nieodwracalną szkodą” dla studia deweloperskiego.

Najbardziej kompromitujący jest jednak wątek prezesa Krafton, Kima Chang-hana. Otrzymał on od wewnętrznego działu prawnego informację, że zwolnienie z podaniem przyczyny nie anuluje obowiązku wypłaty premii. Prezes zignorował tę opinię. Zamiast tego, zapytał o poradę prawną… ChatGPT. Ten fakt doskonale ilustruje intencje zarządu Krafton.

Spór prawny Subnautica 2 psuje marketing

Krafton robi dobrą minę do złej gry. Po sądowej porażce mianowany przez koncern tymczasowy szef studia, Steve Papoutsis, ogłosił datę premiery wczesnego dostępu na maj. Informację jako pierwszy podał serwis IGN. Prawnicy Gilla twierdzą, że to celowy wyciek. Papoutsis nie miał już bowiem prawa podejmować takich decyzji.

Ten ruch miał zasiać chaos. W piśmie procesowym prawnicy twórców wprost zarzucają, że Krafton ogłosił premierę „bez względu na jej wpływ na grę, zespół czy społeczność”. Takie ogłoszenie wymaga starannego planowania. Tymczasem pracownicy studia mieli dowiedzieć się o dacie premiery z mediów. Krafton podważył w ten sposób cały proces marketingowy, który miał nadzorować przywrócony prezes.

Koncern broni się, że wiadomość od ustępującego prezesa była tylko jego „opinią”. Jednocześnie Krafton nie odniósł się do zarzutów o celowe przekazanie listu do mediów.

Znikający wydawca

Wisienką na torcie jest zniknięcie Krafton z pola „wydawca” na karcie produktu Subnautica 2 na platformie Steam. Analityk Michael Futter sugeruje, że to może być tylko zagrywka wizerunkowa. W oczach społeczności Krafton jest już bowiem czarnym charakterem. Co ciekawe, nazwa koncernu wciąż widnieje w zakładce „Franczyza”.

Niezależnie od prawnych sztuczek, relacji między twórcami a właścicielem prawdopodobnie nie da się już naprawić. Jak podsumował Futter, „będzie niezwykle trudno naprawić tę relację… zwłaszcza po tak upokarzającej porażce sądowej”. W środku tego korporacyjnego bagna tkwi gra, a na jej premierę czekają gracze.

Zobacz także: Koniec Marathon Server Slam: Kiedy zamykają się serwery i co dalej?

Komentarze

Bądź pierwszy i zostaw komentarz!

Dodaj komentarz

0/300