Zapowiedź Leona S. Kennedy’ego jako grywalnej postaci w nadchodzącym Resident Evil: Requiem (RE9) wywołała wśród fanów euforię, ale i ziarno niepokoju. Wielu graczy wciąż pamięta rok 2012 i kontrowersyjną szóstą odsłonę serii, która próbowała połączyć zbyt wiele stylów naraz. Koshi Nakanishi, reżyser „dziewiątki”, ma jednak dla nas nietypową wiadomość: zaufajcie mi, to jest jak sushi.
Dlaczego fani boją się powrotu wielu protagonistów?
Głównym zarzutem wobec Resident Evil 6 było to, że gra przypominała kilka różnych produkcji „zszytych” w jedną całość. Kampania Chrisa była strzelanką w stylu Gears of War, podczas gdy inne segmenty próbowały (często nieudolnie) wrócić do korzeni horroru. W przypadku RE9 pojawia się obawa, że duet bohaterów – Leon i Grace – znów rozbije spójność gry.
Nakanishi stanowczo ucina te spekulacje, używając kulinarnej metafory:
„Wyobraźcie sobie, że sushi jeszcze nie istnieje. Miłośnik ryb chce jeść sashimi, a miłośnik ryżu – sam ryż. Kiedy łączysz je w sushi, obie strony mogą być oburzone. Ale my jesteśmy 'wynalazcami sushi’. Smak tej gry płynie właśnie z połączenia tych dwóch stylów”.
Dwa oblicza Resident Evil: Styl RE2 vs Styl RE4
Reżyser wyjaśnił, że zespół deweloperski wykorzystał sukcesy ostatnich remake’ów jako fundament pod mechanikę gry nowymi postaciami:
- Grace (Styl Resident Evil 2 Remake): Jej segmenty mają być bardziej nastawione na survival horror, powolną eksplorację i poczucie zagrożenia.
- Leon (Styl Resident Evil 4 Remake): To postać bardziej doświadczona, co przekłada się na dynamiczniejszą akcję i efektowne wykończenia (finishery).
Nakanishi uspokaja jednak, że Leon nie będzie maszynką do zabijania rodem z filmów akcji CGI. Mimo swojej sprawności, wciąż będzie musiał zarządzać ekwipunkiem (słynny „Tetris” w walizce), ulepszać broń, wracać do wcześniej odwiedzonych lokacji (backtracking) i mierzyć się z przerażającymi scenami grozy.
Requiem to nie „sklejka”, to ewolucja
W przeciwieństwie do RE6, gdzie kampanie wydawały się osobnymi grami, Resident Evil 9 jest projektowane jako czysta esencja serii. Zamiast pożyczać mechaniki z innych gatunków (jak brązowe strzelanki z ery PS3/Xbox 360), twórcy łączą dwa różne podejścia do horroru, które Capcom dopracował do perfekcji w ostatnich latach.
Co wiemy o Resident Evil 9 (Requiem)?
- Dwoje protagonistów: Grace i Leon Kennedy.
- Synergia: Połączenie akcji i klasycznego survival horroru.
- 30. urodziny serii: Gra ma być hołdem i prezentem dla fanów na jubileusz marki.
- Data premiery: Bliska – testowane wersje gry wyglądają na niemal ukończone.
Werdykt: Czy warto czekać?
Wszystko wskazuje na to, że Resident Evil: Requiem uniknie chaosu, który pogrążył „szóstkę”. Jeśli porównanie do sushi się sprawdzi, otrzymamy produkt, w którym składniki nie tylko do siebie pasują, ale tworzą nową, lepszą jakość.
Jak podsumowuje Nakanishi: „Zaryzykujcie i spróbujcie tego nowego sushi”. Patrząc na formę Capcomu w ostatnich latach, trudno nie mieć apetytu na więcej.
Przełom w serii: Resident Evil 9
Odkryj, co wiąże się z najnowszą odsłoną Resident Evil i przetestuj swoją wiedzę na temat serii.
