Oczekiwanie na Grand Theft Auto 6 stało się niemal dyscypliną sportową. Fani analizują każdy piksel zwiastuna, a teorie rosną jak grzyby po deszczu. Jednak najciekawsza hipoteza nie dotyczy fabuły czy wielkości mapy. Podsunął ją Rob Carr, były deweloper Rockstar Games. Jego zdaniem dekada ciszy ma jedno, fundamentalne uzasadnienie. Firma najprawdopodobniej zbudowała od zera swój autorski silnik. To nie jest kosmetyka. To technologiczna rewolucja.
Serce maszyny, które zaczęło bić przy stole do tenisa
Silnik gry to jej krwiobieg i szkielet. Niewidoczny dla gracza, definiuje wszystko – od fizyki pojazdów po zachowanie przechodniów. W przypadku Rockstar mowa o Rage Engine (Rockstar Advanced Game Engine). Co ciekawe, jego debiut nie miał nic wspólnego z otwartym światem. Po raz pierwszy użyto go w Rockstar Games Presents Table Tennis z 2006 roku. Dopiero później stał się fundamentem dla takich kolosów jak GTA 4 czy Red Dead Redemption 2. Przez lata był rozwijany i modyfikowany. Jednak zdaniem Carra, przy GTA 6 ewolucja przestała wystarczać.
Technologiczna przepaść, czyli dlaczego przebudowa silnika GTA 6 jest koniecznością
Argumentacja byłego pracownika Rockstar jest niezwykle logiczna. GTA 5, choć wciąż grywalne, jest technologicznie reliktem. Gra powstawała z myślą o konsolach PlayStation 3 i Xbox 360. To architektura sprzed niemal dwóch dekad. Dzisiejsze konsole dysponują nieporównywalnie większą mocą obliczeniową i ultraszybkimi dyskami SSD. Próba dostosowania starego kodu do nowych możliwości przypominałaby montowanie silnika odrzutowego w powozie. Dlatego całkowita przebudowa silnika GTA 6 wydaje się nie opcją, a koniecznością. Stworzenie nowego fundamentu pozwala w pełni wykorzystać potencjał współczesnego sprzętu.
Więcej niż grafika. Co tak naprawdę oznacza nowy silnik?
Wielu graczy utożsamia nowy silnik wyłącznie z lepszą oprawą wizualną. To błąd. Odświeżony Rage Engine oznacza znacznie głębsze zmiany. To możliwość symulacji bardziej złożonych systemów fizyki wody i zniszczeń. To sztuczna inteligencja, która pozwoli na stworzenie gęstszego, bardziej reaktywnego tłumu. To wreszcie świat wczytywany bez ekranów ładowania i widocznych sztuczek. Każdy z tych elementów bezpośrednio wpływa na projekt rozgrywki. Nowy silnik nie tylko upiększa grę, ale przede wszystkim rozszerza paletę narzędzi dostępnych dla projektantów. Ta monumentalna praca u podstaw tłumaczy, dlaczego na GTA 6 czekamy tak długo. Rockstar nie tworzy po prostu kolejnej gry. Buduje fundament pod swoje produkcje na następną dekadę.

Komentarze
Bądź pierwszy i zostaw komentarz!