Sony w Wielkiej Brytanii, we współpracy z firmą Raylo, uruchomiło nową usługę „PlayStation Flex”. Z pozoru brzmi to jak szansa dla osób, których nie stać na jednorazowy wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. W rzeczywistości to matematyczna pułapka, która sprawia, że za konsolę płacisz dwa razy tyle, a na koniec i tak musisz ją oddać.
Matematyka chciwości: Jak to działa?
Reklamy krzyczą o „PS5 już od £9,95 miesięcznie”. Brzmi nieźle? Diabeł tkwi w gwiazdkach. Ta cena dotyczy tylko najsłabszej wersji Digital Edition (825 GB) i tylko przy podpisaniu nieodwołalnego kontraktu na 36 miesięcy.
Spójrzmy na standardowe PS5 (1TB):
- W abonamencie miesięcznym (bez umowy): płacisz £24,49 (około 118zł) miesięcznie. Po trzech latach wydasz łącznie £882 (około 4271zł). Za tę kwotę mógłbyś kupić niemal dwie nowe konsole na własność, ale tutaj… na koniec zostajesz z pustymi rękami. Musisz zwrócić sprzęt.
- W kontrakcie na 36 miesięcy: płacisz £11,59 (około 56zł) miesięcznie. Łącznie wydasz £417 (około 2019zł). To mniej niż cena sklepowa £480 (około 2324zł), ale po trzech latach konsola nadal nie jest Twoja. Nie możesz jej sprzedać, by odzyskać część pieniędzy – musisz ją oddać firmie Raylo.
Pułapka na najuboższych?
Najbardziej niepokojący jest proces rejestracji. Sony chwali się, że zajmuje on tylko 60 sekund, a firma przeprowadza jedynie „miękki” test kredytowy, który nie wpływa na historię finansową. Oznacza to, że bardzo łatwo jest podpisać umowę, na którą nas nie stać.
A co, jeśli nie będziesz mógł płacić?
- Wcześniejsze rozwiązanie umowy jest niezwykle trudne.
- Musisz mieć opłacone minimum 18 miesięcy, aby w ogóle móc myśleć o rezygnacji, a i tak czekają Cię dodatkowe opłaty karne.
Powrót do mrocznej przeszłości
Eksperci porównują ten model do nieistniejącej już firmy BrightHouse, która żerowała na osobach o niskich dochodach, oferując sprzęt RTV na raty. Tam jednak klienci po spłaceniu horrendalnych kwot przynajmniej stawali się właścicielami telewizora czy pralki. W PlayStation Flex płacisz „podatek od biedy”, a na koniec zostajesz z niczym.

Raylo próbuje ubrać to w modne hasła o „ekonomii cyrkularnej” i ekologii, twierdząc, że wynajem jest bardziej przyjazny dla środowiska. Jednak biorąc pod uwagę, że firma planuje ekspansję na rynek USA jeszcze w tym roku, widać, że chodzi tu głównie o budowanie armii płatników abonamentu.
Rada od nas… trzymajcie się od tego z daleka. Płacenie ponad 1000 funtów za konsolę z dwoma padami, którą musisz oddać po trzech latach, to finansowe samobójstwo. Lepiej wrzucić parę groszy do świnki skarbonki co miesiąc – wyjdzie taniej, a konsola zostanie u Ciebie na lata.
PlayStation Flex: Czy warto?
Sprawdź swoją wiedzę na temat kontrowersyjnej oferty wynajmu PS5 od Sony i ogólną wiedzę o konsolach PlayStation.
