Jeśli jesteś szczęśliwym posiadaczem Switcha 2, PlayStation 5 oraz Xboxa Series X/S, prawdopodobnie wiesz, jak trudne może być zmieszczenie tych wszystkich urządzeń na szafce pod telewizorem. YouTuberka Xiao Ningzi postanowiła rozwiązać ten problem w spektakularny – choć ryzykowny – sposób, budując jedną gigantyczną konsolę łączącą wszystkie trzy systemy.
Trzy w jednym: Jak to działa?
Maszyna, ochrzczona mianem „Ningtendo PXbox 5”, to elegancka, choć masywna konstrukcja, która pozwala na natychmiastowe przełączanie się między platformami za pomocą jednego przycisku. To, co w innych domach wymaga żonglowania kablami HDMI i pilotami, tutaj zajmuje zaledwie kilka sekund.
Najciekawszym elementem projektu jest sposób integracji Nintendo Switch 2. Konsolę umieszcza się w specjalnym slocie z boku urządzenia, a za jej wyjmowanie odpowiada charakterystyczny czerwony przycisk „Eject”. Choć Switch musi spoczywać wewnątrz pionowo (bokiem), co budzi pewne obawy o stabilność, konstrukcja została zaprojektowana tak, aby nie zasłaniać kluczowych otworów wentylacyjnych.
Cuda inżynierii kontra zdrowy rozsądek
Choć efekt końcowy robi piorunujące wrażenie i wygląda niezwykle nowocześnie, projekt Xiao Ningzi budzi kilka pytań natury technicznej:
- Chłodzenie: Upchnięcie podzespołów trzech potężnych konsol w jednej obudowie to wyzwanie dla cyrkulacji powietrza. Pozostaje zagadką, czy system wytrzyma długie sesje z wymagającymi grami bez przegrzania.
- Serwisowanie: W razie awarii jednego z komponentów, dostęp do wnętrza tej hybrydy jest znacznie trudniejszy niż w przypadku standardowych konsol.
- Zasilanie: Całość wymaga zaawansowanego zarządzania energią, aby bezpiecznie zasilać tak różne od siebie układy.
Eksperyment godny podziwu
Mimo obaw o trwałość, proces twórczy Xiao Ningzi zasługuje na uznanie. YouTuberka udowodniła, że przy odpowiednich umiejętnościach można stworzyć „centrum dowodzenia”, które eliminuje bałagan w kablach i tworzy spójny ekosystem do gier.
Zdecydowanie nie zalecamy powtarzania tego eksperymentu w domu, chyba że dysponujecie ogromną wiedzą z zakresu elektroniki i sporą dawką odwagi. „Ningtendo PXbox 5” pozostaje jednak fascynującym pokazem tego, co pasja potrafi wycisnąć ze współczesnej technologii.
