Nasze legendarne Virtus.Pro odpada drugi raz w historii w pierwszym etapie Majora. Ostatni raz chłopakom zdarzyło się to w 2013 roku, gdzie jeszcze grali pod barwami Universal Soldiers. Od dawna widać, że drużynie nie idzie za dobrze. Wyrzucenie Wiktora „TaZ’a” Wojtasa i zastąpienie go Michałem „MICHU” Mullerem mało dały. Późniejsze odejście Janusza „Snax’a” Pogorzelskiego do Mouz było kolejnym ciosem dla niedźwiedzi. Niby VP udało się pozyskać w jego miejsce znakomitego Michała „snatchie” Rudzkiego jednak nie dało to natychmiastowych rezultatów, a oliwy do ognia dodała informacja, że po Majorze odejdzie Paweł „Byali” Bieliński.

Day #1 Virtus.Pro 5:16 Ninja in Pyjamas

Day #2 Virtus.Pro 13:16 OpTic Gaming

Day #3 Virtus.Pro 6:16 North

Jedno jest pewne obecnie Virtus.Pro ma w pełni wolną rękę co do zmian składów. Nie trzyma ich już nic przy aktualnym rdzeniu zespołu i po odejściu Pawła mogą ułożyć swój skład na nowo. W głębi serca większość fanów na świecie liczy, że chłopaki wrócą po tym największym ciosie na IEM Katowice, które jest Majorem. Jednak będzie to zadanie bardzo trudne, by poukładać skład na nowo. Można tutaj podać przykład Ninjas in Pyjamas, któremu zajęło dwa lata, by powrócić na te prestiżowe rozgrywki.