Niedawna aktualizacja strony Crimson Desert na platformie Steam potwierdziła to, czego wielu graczy PC obawiało się najbardziej – gra będzie korzystać z systemu zabezpieczeń Denuvo. Ta kontrowersyjna technologia antypiracka od lat budzi emocje, głównie ze względu na swój potencjalny wpływ na płynność animacji i ogólną wydajność sprzętu. Jednak studio Pearl Abyss wydało oficjalne oświadczenie, w którym przekonuje, że fani nie powinni mieć powodów do niepokoju, jeśli byli zadowoleni z dotychczasowych pokazów gry.
Prezentowane testy zawierały już zabezpieczenia
Przedstawiciel Pearl Abyss w rozmowie z Paulem Tassim wyjaśnił, że wszystkie udostępnione dotychczas materiały wideo oraz specyfikacje wydajnościowe zostały przygotowane w oparciu o wersję gry z w pełni zaimplementowanym systemem DRM. Twórcy podkreślają, że zależało im na tym, aby doświadczenia recenzentów oraz osób przeprowadzających testy benchmarkowe były identyczne z tym, co ostatecznie otrzyma końcowy użytkownik w dniu premiery.
Dotyczy to również głośnego materiału przygotowanego przez Digital Foundry pod koniec lutego. Film ten pokazał, że Crimson Desert potrafi działać w natywnej rozdzielczości 4K przy ustawieniach Ultra, utrzymując stabilne 60 klatek na sekundę na karcie graficznej Radeon RX 7900 XTX. Choć jest to mocny układ, ma on już ponad trzy lata i ustępuje najnowszym flagowcom konkurencji. Fakt, że tak wymagająca produkcja działa płynnie bez konieczności używania skalowania (upscalingu) na starszym sprzęcie, jest bardzo dobrym prognostykiem dla posiadaczy słabszych konfiguracji.
Dlaczego gracze obawiają się Denuvo?
Niechęć do Denuvo wśród użytkowników komputerów osobistych wynika z dwóch głównych powodów. Część graczy odrzuca tę technologię z czystych pryncypatów, jednak większość obawia się realnego pogorszenia komfortu rozgrywki. Choć system ten nie zawsze wpływa negatywnie na działanie programów, zdarzało się to na tyle często, że sama firma odpowiedzialna za Denuvo musiała publicznie odnosić się do tych problemów.
W przypadku Crimson Desert informacja o obecności „anti-tamper” na Steamie może być dla niektórych sygnałem ostrzegawczym, jednak uczciwe podejście deweloperów zasługuje na odnotowanie. Pearl Abyss zdecydowało się pokazać grę dokładnie taką, jaka ona jest – z wszelkimi aktywnymi zabezpieczeniami – zamiast prezentować upiększone wersje demonstracyjne pozbawione DRM, co zdarzało się innym twórcom w przeszłości. Dzięki temu gracze wiedzą dokładnie, czego spodziewać się po optymalizacji w dniu debiutu.

A jakie jest Wasze podejście do Denuvo? Czy informacja o obecności tego zabezpieczenia sprawia, że wstrzymujecie się z zakupem, czy wierzycie zapewnieniom twórców o dobrej optymalizacji? Dajcie znać w komentarzach pod artykułem!


Komentarze
Bądź pierwszy i zostaw komentarz!