W świecie gier wideo rzadko zdarza się, aby oficjalne zapowiedzi pojawiały się w tak nietypowy sposób. Bethesda przerwała milczenie, reagując na dyskusję w mediach społecznościowych dotyczącą swojej kosmicznej produkcji. Wszystko zaczęło się od wypowiedzi kompozytora gry, Inona Zura, który nazwał Todda Howarda „wizjonerem” i stwierdził, że gracze po prostu nie byli gotowi na tak ambitną przygodę, jaką okazał się Starfield w 2023 roku.
Oficjalne konto Bethesdy na platformie X postanowiło włączyć się do wątku wywołanego przez PC Gamer, dystansując się od górnolotnych określeń w charakterystycznym dla siebie stylu. W opublikowanym wpisie czytamy, że Todd Howard z przymrużeniem oka odnosi się do swoich rzekomych wizjonerskich mocy, żartując, iż objawiają się one jedynie podczas planowania zagrań w grze EA College Football 26. Co jednak najważniejsze dla fanów, firma oficjalnie potwierdziła, że docenia wszelkie uwagi płynące od społeczności i już w przyszłym tygodniu podzieli się nowymi szczegółami na temat przyszłości tytułu.
Przełomowy moment i plotki o wersji na PlayStation 5
Nagła aktywność wydawcy podsyca spekulacje, które od dłuższego czasu krążą w branży. Choć Bethesda nie podała konkretów, forma i czas ogłoszenia idealnie pokrywają się z nieoficjalnymi doniesieniami dotyczącymi rozszerzenia dostępności gry. Według krążących plotek, data premiery Starfield na konsolę PS5 została już ustalona na 7 kwietnia bieżącego roku, a proces przedsprzedaży ma ruszyć lada moment – bo już 18 marca.

Dla wielu obserwatorów rynku byłby to ruch przełomowy, kończący okres wyłączności gry na platformy Microsoftu. Starfield od początku budził skrajne emocje – z jednej strony oferując niespotykaną skalę, magnetyczne zadania poboczne i zaawansowaną fizykę systemową, z drugiej zaś spotykając się z krytyką za poświęcenie bezpośredniej eksploracji na rzecz ogromu galaktyki. Nadchodzące ogłoszenie może być kluczowe dla dalszego rozwoju tej produkcji i naprawienia błędów wytykanych przez recenzentów oraz graczy.
Czego możemy spodziewać się po nadchodzącej aktualizacji?
Oprócz potencjalnego portu na nową konsolę, fani liczą na informacje o dużych rozszerzeniach fabularnych lub technicznych usprawnieniach, które wpłyną na spójność świata gry. Bethesda wielokrotnie udowadniała, że potrafi wspierać swoje tytuły przez lata, a Starfield – jako ich najnowsze „dziecko” – ma ogromny potencjał do dalszego wzrostu. Czy wizja Todda Howarda faktycznie wyprzedziła swoje czasy, czy może potrzebuje ona jeszcze kilku szlifów, aby w pełni zadowolić malkontentów? Odpowiedzi na te pytania zaczną pojawiać się już w najbliższych dniach.

Będziemy bacznie obserwować kanały informacyjne Bethesdy, aby przekazać Wam konkretne szczegóły, gdy tylko zostaną ujawnione. Wszystko wskazuje na to, że końcówka marca będzie dla fanów kosmicznych podróży wyjątkowo intensywna.
A Wy jak sądzicie – czy Starfield na PS5 to tylko kwestia czasu, czy może Bethesda szykuje zupełnie inne ogłoszenie? Zachęcamy do udzielania opinii w komentarzach pod artykułem!


Komentarze
Bądź pierwszy i zostaw komentarz!