Gatunek brawlerów, czyli popularnych „chodzonych bijatyk”, od lat wydaje się zabetonowany w sprawdzonych schematach. Zmienia się oprawa, ewoluują systemy kombinacji ciosów, ale rdzeń pozostaje ten sam. Stajesz naprzeciw fali wrogów i metodycznie opróżniasz ich paski zdrowia. Studio 17-Bit w swoim nowym tytule, Awaysis, zadaje jednak fundamentalne pytanie: co, jeśli największą bronią gracza nie jest siła, lecz pęd? Odpowiedź, w której Awaysis stawia na fizykę rozgrywki, może okazać się powiewem świeżości, na który czekaliśmy.
Dynamika ponad statystykę. Ruch jako podstawowa broń
Podczas pierwszych chwil z Awaysis na targach PAX East można odnieść mylne wrażenie. Próba statycznej walki, polegająca na wymianie ciosów w miejscu, jest zaskakująco powolna i nieefektywna. To celowa decyzja projektowa. Twórcy z 17-Bit karzą gracza za bierność i zmuszają go do myślenia w kategoriach ruchu. Prawdziwe obrażenia zadajemy dopiero wtedy, gdy wykorzystujemy pęd naszego ciała. Skok z podwyższenia zakończony uderzeniem staje się potężnym atakiem, a rozpędzony sprint pozwala taranować i przewracać przeciwników.
To proste założenie całkowicie zmienia pętlę rozgrywki. W klasycznych brawlerach ruch służył głównie do pozycjonowania i unikania ataków. Tutaj staje się integralną częścią ofensywy. Gra w inteligentny sposób wymusza na nas ciągłą analizę otoczenia. Zamiast pytać „jak mocno mogę uderzyć?”, zaczynamy myśleć „skąd mogę skoczyć, by uderzyć z największą siłą?”. To subtelna, ale rewolucyjna zmiana w filozofii gatunku.
Architektura chaosu, czyli Awaysis i fizyka rozgrywki w praktyce
Poziomy w Awaysis nie są jedynie arenami. To starannie zaprojektowane, fizyczne place zabaw, które zachęcają do eksperymentów. Wertykalność map odgrywa tu kluczową rolę. Zrzucenie wroga w przepaść lub zeskoczenie na niego z dużej wysokości to podstawowe narzędzia taktyczne. Projektanci poszli jednak o krok dalej, umieszczając w świecie gry poręcze do grindowania. Służą one nie tylko szybszemu przemieszczaniu się, ale przede wszystkim budowaniu impetu. Wystarczy wskoczyć na rurkę, nabrać prędkości i w odpowiednim momencie wyskoczyć, by zamienić się w żywy pocisk.
Ten element sandboksowy sprawia, że samo otoczenie staje się bronią. Deweloperzy wykorzystują silnik fizyczny do generowania kontrolowanego, ale często nieprzewidywalnego chaosu. Wybuchające skrzynie nie tylko ranią wrogów, ale również ciskają nimi po całej planszy dzięki fizyce ragdoll. Reakcje łańcuchowe, gdzie jeden wybuch popycha wroga na kolejny element otoczenia, tworzą emergentne sytuacje, które bawią i zaskakują przy każdej sesji. Ta nieodłączna komedia sytuacji stanowi o sile produkcji, czyniąc ją idealnym tytułem do kooperacyjnej zabawy z przyjaciółmi.
Choć data premiery Awaysis pozostaje nieznana, wersja demonstracyjna pokazuje tytuł z jasno określoną wizją. To nie jest kolejny klon Streets of Rage. To ambitna próba przedefiniowania zasad gatunku poprzez uczynienie z fizyki centralnej mechaniki, a nie tylko wizualnego dodatku. Gra zmierza na PS5, Xbox Series X|S oraz PC, a na premierę ma zaoferować 24 rozbudowane poziomy. Jeśli 17-Bit utrzyma ten kurs, możemy otrzymać jeden z najciekawszych brawlerów ostatnich lat.

Komentarze
Bądź pierwszy i zostaw komentarz!