Od momentu premiery Marathon jedna broń zdominowała nie tylko pole bitwy, ale i dyskusje graczy. Nie chodzi o Biotoxic Disinjector, który mimo ogromnej mocy jest rzadkością spotykaną głównie w Cryo Archive, lecz o wszechobecną strzelbę WSTR. To narzędzie stało się obowiązkowym elementem wyposażenia każdego, kto eksploruje Tau Ceti IV. Ta dwulufowa „maszyna do usuwania wrogów” okazała się tak skuteczna, że Bungie musiało interweniować już wcześniej, drastycznie zmniejszając jej zasięg. Mimo to, WSTR wciąż pozostaje bezkonkurencyjna w starciach na dystansie, w którym widać detale pancerza przeciwnika.
Koniec ery zabijania dwoma strzałami
Dominacja WSTR w gnieździe broni pomocniczej stała się na tyle duża, że deweloperzy planują drugie uderzenie w statystyki tej strzelby. Nadchodząca, wtorkowa aktualizacja ma sprawić, że gracze posługujący się tym modelem będą musieli włożyć więcej wysiłku w walkę z dobrze opancerzonymi rywalami. Dyrektor gry, Joe Ziegler, przyznał otwarcie, że obecnie WSTR przyćmiewa niemal wszystkie inne opcje przeznaczone do walki na krótki dystans.
Główna zmiana dotyczyć będzie interakcji z tarczami. Po aktualizacji WSTR nie będzie już w stanie powalić gracza wyposażonego w niebieską tarczę (lub lepszą) za pomocą zaledwie dwóch strzałów. Według Zieglera ma to wymusić przeładowanie broni w sytuacjach, gdy cel dysponuje solidniejszą ochroną. Da to zaatakowanym osobom szansę na reakcję i kontratak, co wcześniej przy błyskawicznej eliminacji było niemal niemożliwe.

Ewolucja mety i specyfika Tau Ceti IV
Warto zaznaczyć, że strzelba nadal zachowa swoją zabójczą moc przeciwko graczom z zielonymi tarczami. Oznacza to, że pozostanie ona świetnym wyborem dla nowicjuszy oraz osób badających początkowe mapy, gdzie taki poziom ochrony jest standardem. Deweloperzy chcą jednak, aby gracze zapuszczający się w trudniejsze rejony, jak Outpost, przestali polegać wyłącznie na jednym schemacie i zaczęli bardziej adaptować się do sytuacji.
Bungie udowadnia, że nie boi się odważnych zmian w balansie gry. Oprócz modyfikacji uzbrojenia, studio eksperymentuje z darmowymi zestawami startowymi, co pozwala na nieco mniej stresującą zabawę w tym wymagającym gatunku. Jednocześnie twórcy z pewną dozą czarnego humoru obserwują, jak gracze wykorzystują Mercy Kits – przedmioty stworzone do ratowania innych – by w okrutny sposób dobijać rywali po raz drugi. To tylko potwierdza, że świat Marathon pozostaje bezwzględny bez względu na intencje twórców.

Czy uważacie, że osłabienie najpopularniejszej broni to dobry krok, czy może Bungie powinno zamiast tego wzmocnić inne pistolety i karabiny? Zapraszamy do dzielenia się swoimi opiniami w komentarzach!

Komentarze
Bądź pierwszy i zostaw komentarz!