Po latach oczekiwań, spekulacji i cierpliwości wystawionej na ciężką próbę, fani serii The Elder Scrolls w końcu doczekali się przełomowych wieści. Todd Howard, szef studia Bethesda, oficjalnie potwierdził, że większość deweloperów skupia się obecnie niemal wyłącznie na produkcji szóstej odsłony legendarnej sagi fantasy. Decyzja ta nastąpiła po domknięciu kluczowych etapów prac nad Starfieldem, który niedawno zadebiutował na konsolach PS5 wraz z finałowym rozszerzeniem.
Koniec ery Starfielda i wielki powrót do krain fantasy
Przez ostatnie lata Bethesda była pochłonięta eksploracją kosmosu, jednak 17 marca 2024 roku nastąpił istotny zwrot akcji. W wywiadzie dla serwisu GamesRadar Howard przyznał, że praca nad tak odmiennym światem, jakim jest The Elder Scrolls, po długiej przerwie poświęconej Falloutowi i Starfieldowi, jest dla zespołu niezwykle odświeżającym doświadczeniem. „Większość osób w tym budynku pracuje teraz nad The Elder Scrolls 6″ – zadeklarował Howard, co dla wielu graczy jest sygnałem, że produkcja weszła w fazę pełnego rozwoju.
Warto zauważyć, jak ogromna przepaść czasowa dzieli nas od poprzednich premier studia. Od zapowiedzi „szóstki” minęło już osiem lat, a od debiutu kultowego Skyrim – aż piętnaście. W tym czasie Bethesda wydała szereg innych tytułów, w tym Fallout 76 czy remaster Obliviona, a także pełniła rolę wydawcy dla takich hitów jak Doom Eternal czy Indiana Jones. Teraz jednak priorytety uległy zmianie i to mroźne szczyty lub pustynne piaski Tamriel stały się głównym celem deweloperów.

Czego możemy się spodziewać w najbliższych latach?
Mimo że prace ruszyły pełną parą, fani muszą uzbroić się w jeszcze odrobinę cierpliwości. Todd Howard zapewnia, że studio czuje się pewnie ze swoimi markami i jest w „bardzo dobrym miejscu”, jednak skala projektu sugeruje, że premiera może być oddalona o kilka lat. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że The Elder Scrolls 6 stanie się tytułem nowej generacji, w pełni wykorzystującym moc sprzętu, który pojawi się w przyszłości.
Obecnie nie znamy jeszcze szczegółów dotyczących fabuły ani dokładnego miejsca akcji, ale sam fakt przesunięcia zasobów ludzkich z innych projektów na rzecz TES 6 jest najbardziej konkretną informacją od dekady. Bethesda jasno daje do zrozumienia: fantasy wraca na piedestał, a my możemy być pewni, że to właśnie ten projekt jest teraz absolutnym numerem jeden na liście zadań studia.

Jak myślicie, czy The Elder Scrolls 6 ma szansę powtórzyć sukces Skyrim i stać się grą na kolejne kilkanaście lat? Czy tak długa przerwa w produkcji serii wyjdzie jej na dobre, czy może Wasze oczekiwania zdążyły już nieco opaść? Zachęcamy do dzielenia się opiniami w komentarzach pod artykułem!


Komentarze
Bądź pierwszy i zostaw komentarz!