Po wielu latach ciszy i niepewności, fani jednej z najpopularniejszych serii gier wideo doczekali się przełomowych wieści. Netflix oficjalnie ogłosił, że produkcja aktorskiej adaptacji „Assassin’s Creed” wreszcie ruszyła z miejsca. Od pierwszej zapowiedzi projektu, która miała miejsce w październiku 2020 roku, minęło blisko pięć i pół roku. Przez ten czas informacje na temat serialu były dawkowane niezwykle oszczędnie, co prowadziło do licznych spekulacji na temat ewentualnego anulowania tytułu. Dzisiejsze ogłoszenie kładzie kres tym domysłom – machina produkcyjna ruszyła pełną parą.
Rzymska sceneria i nowa opowieść
Zgodnie z najnowszymi informacjami udostępnionymi przez giganta streamingowego w mediach społecznościowych, zdjęcia do serialu rozpoczęły się w samym sercu Włoch – w Rzymie. Akcja produkcji ma osadzać się w roku 64 n.e., co sugeruje, że twórcy postawili na zupełnie nową, oryginalną historię, niebędącą bezpośrednią adaptacją konkretnej części gry. Z oficjalnego streszczenia wynika, że otrzymamy thriller o wysokiej stawce, skupiający się na odwiecznym, ukrytym konflikcie dwóch frakcji. Z jednej strony zobaczymy grupę dążącą do przejęcia kontroli nad ludzkością poprzez manipulację, z drugiej zaś tych, którzy za wszelką cenę chcą chronić wolną wolę człowieka.
Serial ma prowadzić widzów przez kluczowe wydarzenia historyczne, pokazując, jak działania bohaterów wpływały na losy świata. Wybór starożytnego Rzymu jako miejsca akcji otwiera przed twórcami ogromne pole do popisu pod względem wizualnym – od monumentalnej architektury po brutalną rzeczywistość tamtego okresu.
Gwiazdorska obsada i droga do premiery
Netflix zaprezentował również listę aktorów, którzy wcielą się w kluczowe postacie tego historycznego widowiska. W obsadzie znaleźli się między innymi Toby Wallace, Lola Petticrew, Laura Marcus oraz Tanzyn Crawford. Towarzyszyć im będą Zachary Hart, Claes Bang oraz Nabhaan Rizwan. Choć na ten moment nie ujawniono jeszcze konkretnych ról, jakie odegrają poszczególni wykonawcy, zestawienie nazwisk sugeruje różnorodną i utalentowaną grupę, która ma tchnąć życie w uniwersum Asasynów i Templariuszy.

Mimo że prace na planie już trwają, fani muszą uzbroić się w jeszcze odrobinę cierpliwości. Biorąc pod uwagę fakt, że produkcja dopiero wystartowała, a seriale tego typu wymagają ogromnego nakładu pracy na etapie postprodukcji i efektów specjalnych, premiera jest wciąż dość odległa. Niemniej jednak fakt, że po latach oczekiwania projekt w końcu opuścił fazę planowania, jest dla społeczności graczy sygnałem bardzo optymistycznym.
Czy Waszym zdaniem Netflix podoła wyzwaniu i stworzy godną adaptację serii, która od lat fascynuje miliony graczy? Czy starożytny Rzym to dobry wybór na miejsce akcji nowej opowieści? Bardzo chętnie poznamy Wasze zdanie na ten temat – zapraszamy do dzielenia się opiniami w sekcji komentarzy pod artykułem!


Komentarze
Bądź pierwszy i zostaw komentarz!