Riot odpiera zarzuty po wpadce Twitcha: Kontrowersje wokół „sponsoringu” 2XKO

Riot odpiera zarzuty po wpadce Twitcha: Kontrowersje wokół „sponsoringu” 2XKO
Zobacz także: LEGO Fortnite: Zaginione Wyspy – nowa przygoda!

Społeczność bijatyk (FGC) słynie z tego, że nie gryzie się w język, ale tym razem poziom „soli” i frustracji zaskoczył nawet największych graczy rynkowych. Riot Games znalazło się w ogniu krytyki po tym, jak Twitch zaczął agresywnie promować niezwykle niekorzystną ofertę współpracy dla streamerów nowej bijatyki 2XKO.

„Sponsoring”, który brzmi jak żart

Afera wybuchła 20 stycznia, kiedy streamerzy zaczęli publikować zrzuty ekranu wiadomości od Twitcha. Platforma wręcz zasypywała twórców ofertami „sponsoringu”, który w rzeczywistości okazał się dla nich niemal bezwartościowy.

YouTube video thumbnail

O co poszło?

  • Warunki wypłaty: Aby otrzymać wynagrodzenie za promowanie 2XKO bannerami na streamie, twórca musiał otrzymać od widzów 5 subskrypcji w prezencie (gifted subs).
  • „Nagroda”: W zamian Twitch przekazywał streamerowi… jedną subskrypcję w prezencie.
  • Haczyk finansowy: Bonusowe zarobki z subskrypcji są rozliczane według standardowych stawek, co oznacza, że Twitch i tak zabiera z nich do 50% prowizji.

W skrócie: streamerzy uznali tę „szansę” za zniewagę, twierdząc, że Twitch desperacko próbuje zarobić na ich społeczności, oferując w zamian ochłapy.

Riot Games zabiera głos: „To nie był prawdziwy sponsoring”

W obliczu narastającego hejtu, głos zabrała Erin „Aureylian” Wayne, Global Head of Player Community w Riot Games. Jej oświadczenie na platformie X nie uspokoiło jednak nastrojów.

Aureylian wyjaśniła, że akcja miała na celu jedynie „świętowanie premiery na konsolach” i nagradzanie twórców dodatkowymi subskrypcjami. Podkreśliła również, że:

„Kampania ta zdecydowanie nie miała na celu zastąpienia tradycyjnego sponsoringu ani kampanii influencerskich, a już na pewno nie miała na celu obniżenia wartości treści tworzonych przez graczy”.

Dodała również, że Riot planuje współpracować z Twitchem nad „lepszym rozwiązaniem” w przyszłości. Niestety, nie zaproponowano żadnej rekompensaty ani zmian w obecnej, krytykowanej kampanii.

FGC nie daje się przekonać

Streamerzy wytykają Riotowi, że zamiast stosować sprawdzone modele promocji (jak np. te znane z VALORANT), firma pozwoliła Twitchowi na agresywny e-mail marketing oferty, która po prostu „ssie”. Argumentacja, że słowo „sponsoring” zostało źle zrozumiane przez graczy, tylko dolała oliwy do ognia – twórcy uważają, że niezależnie od nazewnictwa, warunki współpracy są po prostu wyzyskiem.

Na ten moment sytuacja pozostaje napięta. Riot przyznał, że widzi problem, ale 2XKO zalicza marketingowy falstart w środowisku, które wyjątkowo ceni sobie autentyczność i uczciwe traktowanie.

Zobacz także: Odkryj Tajemnice Spirytystów w Diablo IV: Vessel of Hatred