Retro pluszak Pikachu 30 rocznica okazał się jednym z najbardziej rozchwytywanych gadżetów jubileuszu serii. W Japonii zniknął ze sklepów niemal natychmiast, a część zapasów trafiła prosto do odsprzedawców.
Teraz ten sam produkt ma trafić do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych. Problem polega na tym, że dokładnej daty ani ceny wciąż nie podano.
Retro pluszak Pikachu 30 rocznica powstał z jednego prostego powodu
Cały pomysł opiera się na nostalgii. Retro pluszak Pikachu 30 rocznica odtwarza wygląd bohatera z pierwszych gier na Game Boya, czyli Pokémon Red i Pokémon Green z 1996 roku.
To oznacza bardzo konkretny styl. Maskotka jest czarno biała, ponieważ taki był oryginalny sprite Pikachu na ekranie Game Boya. Projekt zachowuje też elementy, które później zniknęły z oficjalnego wyglądu postaci. Chodzi o bardziej okrągłą sylwetkę, małe koło na brzuchu oraz kolorowe łapy.
W praktyce sprowadza się to do wiernej kopii pikselowej grafiki z pierwszej generacji Pokémonów. I właśnie ten detal napędził zainteresowanie kolekcjonerów.

Japońska premiera skończyła się błyskawicznym wykupieniem zapasów
Pierwsza sprzedaż odbyła się w japońskich sklepach Pokémon Center. Według relacji fanów oraz doniesień w mediach społecznościowych zapasy zniknęły niemal natychmiast.
Chodzi o typowy problem kolekcjonerskich gadżetów Pokémon. Fani kupują je dla siebie, ale część egzemplarzy trafia od razu do odsprzedaży. Wystarczy spojrzeć na serwis eBay, gdzie ten sam retro pluszak Pikachu 30 rocznica pojawił się z ceną przekraczającą 100 dolarów.
To nie jest oficjalna cena produktu. To stawki ustalone przez odsprzedawców, którzy przejęli część dostępnych sztuk.
Sprzedaż w USA zapowiada powtórkę tego samego problemu
The Pokémon Company potwierdziło już, że retro pluszak Pikachu 30 rocznica pojawi się również w sklepie internetowym Pokémon Center w Stanach Zjednoczonych.
Jednak firma podała tylko jedną informację. Produkt trafi do sprzedaży w przyszłości i fani powinni śledzić kolejne komunikaty.
Brakuje dwóch kluczowych rzeczy. Nie ma daty premiery i nie ma ceny.
To oznacza, że kupujący nie wiedzą nawet, kiedy przygotować się do zakupu. W takich sytuacjach rynek działa zwykle w bardzo prosty sposób. Boty monitorują sklep, a scalperzy wykupują towar w pierwszych minutach sprzedaży.
W efekcie prawdziwi kolekcjonerzy często trafiają na aukcje zamiast do oficjalnego sklepu. Jeśli scenariusz z Japonii się powtórzy, retro pluszak Pikachu 30 rocznica znów pojawi się szybciej na eBayu niż w rękach fanów.
Na razie pozostaje jeden pewnik. Import z Japonii przestaje być konieczny, ale walka o sam produkt dopiero się zacznie.

Komentarze
Bądź pierwszy i zostaw komentarz!