Piękny chaos czy wizualny koszmar? Gracze Marathon podzieleni po Server Slamie

Marathon
Zobacz także: Wielka aktualizacja Where Winds Meet: Epicki finał Kaifeng i bitwy gildii już dzisiaj!

Trwający właśnie „Server Slam” gry Marathon wywołał w sieci burzliwą dyskusję. Nowa produkcja Bungie nie przypomina niczego, co do tej pory widzieliśmy w gatunku strzelanek, ale ta unikalność okazuje się mieczem obosiecznym. Podczas gdy jedni zachwycają się artystyczną wizją studia, inni narzekają na przytłaczający interfejs, braki w amunicji i zbyt rzadkie starcia z innymi graczami.

UI, które „przeciąża mózg”

Najwięcej emocji budzi warstwa wizualna. Marathon porzuca standardowe, przejrzyste menu na rzecz estetyki „maksymalistycznego cyberpunka”. Główny interfejs przypomina zaawansowany terminal komputerowy, przeładowany różnorodnymi fontami, kolorami i surowymi danymi.

Dla znanych streamerów, takich jak Ninja czy Kelski, projekt ten jest zbyt agresywny. Padają argumenty o „ataku na oczy” i zbędnej abstrakcji, która utrudnia zwykłą nawigację. Z drugiej strony, zwolennicy projektu twierdzą, że każda chwila w grze wygląda jak wysokiej klasy album o sztuce, a spowolnienie tempa pozwala docenić detale, których brakuje w generycznych strzelankach typu Call of Duty.

YouTube video thumbnail

Recesja amunicji i puste mapy

Kolejnym punktem zapalnym jest ekonomia walki. Gracze skarżą się na dotkliwy brak amunicji – startowe pakiety pozwalają zaledwie na kilka potyczek. Jeśli szybko nie złupisz pokonanych strażników lub nie znajdziesz zapasów w pobliskich placówkach, Twoja przygoda skończy się bardzo szybko. To sprawia, że początki w Marathonie są niezwykle surowe i nastawione na desperackie przetrwanie.

Równie kontrowersyjna jest częstotliwość spotkań z innymi graczami (PvP). Część testerów raportuje, że całe mecze mijają im bez oddania strzału do innego człowieka. Bungie sugeruje jednak, że powód może być zaskakujący:

  • Zabójcze NPC: Roboty ochrony UESC są tak potężne, że całe drużyny giną z ich rąk, zanim w ogóle zdążą wpaść na innych graczy.
  • Tryb dla początkujących: Twórcy przypominają, że tryb Perimeter celowo ogranicza liczbę graczy na mapie – spragnieni walki powinni udać się do strefy Dire Marsh.
Marathon

Bungie słucha i prosi o więcej

Studio zareagowało błyskawicznie na krytykę, publikując listę kwestii, którym się przygląda. Deweloperzy zbierają opinie na Discordzie, szczególnie w temacie balansu przeciwników AI oraz przejrzystości menu. Choć model strzelania zbiera świetne recenzje, kluczowe dla sukcesu gry będzie znalezienie złotego środka między artystyczną ambicją a grywalnością.

Testy Server Slam potrwają do 2 marca, co daje Bungie jeszcze chwilę na zebranie danych przed wielkim debiutem.

Marathon: Wizualny Raj czy Koszmar?

Odkryj, jak dobrze znasz nową grę Marathon i podzielone opinie na jej temat.

Zobacz także: Uruchomiliśmy nowy tryb parkour deathrun w Fortnite — ponad 200 poziomów wyzwań!