Brak wirtualnych walut w Slay the Spire 2 obnaża chciwość wydawców

Slay
Zobacz także: Szef GOG ostrzega: Przymus utrzymywania gier online na zawsze może zahamować branżę

Studio Mega Crit kategorycznie odrzuca monetyzację za pomocą cyfrowych sklepów. Okazuje się, że mikropłatności nie trafią do kontynuacji hitu, ponieważ twórcy przedkładają balans nad dodatkowy zysk.

Balans wyklucza mikropłatności

W wywiadzie dla serwisu Destructoid główny deweloper Casey Yano wprost deklaruje: nienawidzimy mikropłatności. Twórca przyznaje obiektywnie, że fani grożą masowym wykupywaniem każdego potencjalnego przedmiotu kosmetycznego. Mimo to zespół twardo odmawia i ostatecznie blokuje dostęp do płatnych dodatków. Chodzi o to, że dyskusja o zawartości stanowi fundament funkcjonowania całego studia. W efekcie wszyscy odbiorcy muszą doświadczać dokładnie tego samego kodu bez sztucznego dzielenia graczy na bogatszych i biedniejszych.

Rozwój skupia się na modach

Brak cyfrowych paczek nie oznacza jednak szybkiego porzucenia projektu. Zespół planuje regularnie dodawać darmową zawartość aż do momentu pełnej premiery. Tyle że to modyfikacje utrzymają grę przy życiu, kopiując schemat sukcesu pierwszej części Slay the Spire. Yano zaznacza, że gracze z łatwością podmienią całe bloki systemowego kodu. W praktyce sprowadza się to do celowego zmniejszenia barier technologicznych ułatwiających fanom modyfikowanie plików.

Cena zamyka wszelkie wydatki

Podejście niezależnego studia ostro punktuje obecne standardy dużych wydawców, którzy agresywnie monetyzują każdą mechanikę. Wystarczy spojrzeć na model dystrybucji, gdzie jeden zakup gwarantuje pełną grę. Konkretnie, użytkownicy zapłacą dokładnie 25 dolarów za tytuł w usłudze wczesnego dostępu. Dziennikarz relacjonuje, że kwota ta stanowi jedyny wydatek dla konsumentów. Z drugiej strony jedynym drobnym wyjątkiem pozostaje ewentualny zakup na niepotwierdzone jeszcze oficjalnie porty konsolowe.

Zobacz także: Agresywne sprawdzanie DLC obniża wydajność Monster Hunter Wilds na PC – ale tylko w jednym miejscu

Komentarze

Bądź pierwszy i zostaw komentarz!

Dodaj komentarz

0/300