Już w tym tygodniu na konsolę Switch 2 wkroczy Mario Tennis Fever. Aby podgrzać atmosferę przed premierą, Nintendo zaprezentowało widowiskowe intro gry, które poziomem wykonania przypomina wysokobudżetowe animacje kinowe.
Starcie gigantów na korcie
Otwierający film przedstawia zaciętą walkę: po dwóch stronach siatki stają Mario i Bowser oraz Peach i Daisy. Choć sportowa rywalizacja jest tu kluczowa, prawdziwymi gwiazdami pokazu są Rakiety Fever (Fever Rackets). Zwiastun demonstruje całą gamę niszczycielskich power-upów i ich spektakularny wpływ na otoczenie – warto dotrwać do samego końca, by zobaczyć, jak wygląda „sprzątanie” kortu po tak intensywnym meczu.
Detale, które robią różnicę
To, co najbardziej rzuca się w oczy, to niesamowita oprawa wizualna. Twórcy zadbali o najdrobniejsze szczegóły, które pokazują moc nowej platformy:
- Mimika i fizyka: Zabawnie drgający nos Mario przy serwie czy powiewające na wietrze fryzury Bowsera.
- Otoczenie: Indywidualne źdźbła trawy wyrywane z podłoża przy każdym gwałtownym kroku zawodników.
- Efekty specjalne: Widowiskowe ujęcia w zwolnionym tempie (slow-motion), które podkreślają dynamikę uderzeń.
Czy tak będzie wyglądać rozgrywka?
Choć filmowe intra rządzą się swoimi prawami i zazwyczaj wyglądają lepiej niż sama gra, pierwsze fragmenty gameplayu potwierdzają, że Mario Tennis Fever będzie jedną z najładniejszych gier sportowych w historii Nintendo. Produkcja zapowiada się niezwykle solidnie, a entuzjastyczne opinie z pierwszych pokazów przedpremierowych tylko zaostrzają apetyt.
Kiedy premiera?
Nie musicie długo czekać – Mario Tennis Fever zadebiutuje pojutrze, 12 lutego. Wszystko wskazuje na to, że Switch 2 otrzyma właśnie swój pierwszy wielki hit sportowy.
