Francuski gigant branży gier wideo, firma Ubisoft – znana z takich serii jak Assassin’s Creed czy Far Cry – przechodzi obecnie jeden z najtrudniejszych momentów w swojej historii. Po ogłoszeniu planu głębokiej reorganizacji i anulowaniu sześciu projektów, akcje spółki odnotowały gwałtowny spadek, osiągając najniższy poziom od ponad dziesięciu lat.
Czarny czwartek na giełdzie
W czwartek rano kurs akcji Ubisoftu spadł o blisko 35%, co stanowi największy jednodniowy spadek od czasu wejścia firmy na giełdę w 1996 roku. Obecnie cena za jedną akcję oscyluje w granicach 4,5 euro, co przekłada się na kapitalizację rynkową rzędu 616 milionów euro. Dla porównania, w 2018 roku wartość rynkowa firmy wynosiła aż 11 miliardów euro.

Wielkie porządki: Podział na dywizje i anulowane gry
W obliczu rozczarowujących wyników finansowych i serii nieudanych premier, zarząd podjął decyzję o „wielkim wstrząsie”. Kluczowe punkty nowej strategii to:
- Nowa struktura: Operacje firmy zostaną podzielone na pięć dywizji kreatywnych zorganizowanych według gatunków gier. Ma to na celu lepsze skupienie zasobów i ograniczenie kosztów.
- Kasowanie projektów: Ubisoft oficjalnie porzucił prace nad sześcioma tytułami, w tym nad długo wyczekiwanym remakiem gry Prince of Persia.
- Opóźnienia: Siedem innych gier zanotuje poślizg w premierach.
- Zamykanie studiów: Podjęto decyzję o zamknięciu oddziałów w Halifax (Kanada) oraz Sztokholmie (Szwecja), a w innych krajach planowane są redukcje etatów.
Problemy finansowe i utrata zaufania
Kryzys Ubisoftu nie zaczął się dzisiaj. Inwestorzy od lat z niepokojem obserwowali przekładanie premier i słabą egzekucję projektów. Sytuację pogorszyły wydarzenia z listopada 2025 roku, kiedy to firma w ostatniej chwili wstrzymała publikację wyników półrocznych. Okazało się, że zmiana w księgowości ujawniła naruszenie funduszy papierów dłużnych, co zmusiło firmę do wykorzystania środków z inwestycji Tencent (1 mld euro) na wcześniejszą spłatę pożyczek.
Niepewna przyszłość
Analitycy są sceptyczni co do szybkiej poprawy sytuacji. Corentin Marty z firmy maklerskiej TP ICAP Midcap wskazuje, że perspektywa powrotu do dodatnich przepływów pieniężnych jest odległa. Dodatkowym ciężarem będzie wykup obligacji o wartości 675 mln euro, który przypada na listopad 2027 roku.
Ubisoft, który jeszcze kilka lat temu był europejską potęgą gamingu, musi teraz walczyć o przetrwanie i odzyskanie zaufania rynku, który wycenia go obecnie na ułamek dawnej wartości.
