Marketing Crimson Desert obiecał smoki. Rzeczywistość to frustrujący licznik czasu.

Crimson
Zobacz także: Pearl Abyss reaguje na krytykę: Nadchodzą wielkie poprawki w sterowaniu Crimson Desert

Zwiastuny Crimson Desert malowały obraz epickiej fantazji. Gracze mieli oswajać niedźwiedzie, raptory i smoki. Prezentowano je dumnie z założonymi siodłami, co w języku gier wideo jest jednoznacznym sygnałem stałej funkcjonalności. Rzeczywistość okazała się zaledwie marketingową iluzją, a obietnice studia Pearl Abyss rozpadły się przy pierwszym kontakcie z mechaniką gry.

Fundamentem rozczarowania jest prosty fakt. Jedynymi stałymi wierzchowcami, które można przywołać w dowolnym momencie, są konie. Każde inne stworzenie pokazane w materiałach promocyjnych to tymczasowa zabawka. Aby dosiąść niedźwiedzia czy wilka, gracz musi najpierw pobić go do stanu wyczerpania. Po zejściu z grzbietu bestia natychmiast odzyskuje agresję. To nie jest oswajanie. To jest chwilowe rodeo.

Deweloper sprzedał wizję, a dostarczył protezę.

Fałszywa reklama wierzchowców

Gracze czują się oszukani i otwarcie nazywają działania Pearl Abyss fałszywą reklamą. Trudno im odmówić racji, gdy materiały promocyjne wprost sugerowały coś innego. Wpis na forum Reddit, oskarżający firmę o wprowadzanie w błąd, zebrał niemal 5000 głosów. Społeczność wskazuje, że deweloper świadomie użył wizerunku unikalnych wierzchowców, aby zbudować zainteresowanie produktem.

Nawet endgame’owy smok, szczytowe osiągnięcie, jest obwarowany absurdalnymi ograniczeniami. Jego zdobycie nie daje graczowi wolności. Zamiast tego uruchamia stoper. Gracz otrzymuje 15 minut lotu, po których następuje 50-minutowa blokada. To mechanika zaprojektowana, by odbierać frajdę, a nie ją zapewniać.

Logika kontra zysk

Cała sytuacja staje się groteskowa, gdy przypomnimy, że Crimson Desert jest grą dla jednego gracza. Ograniczenia nie służą balansowi rozgrywki wieloosobowej. One nie mają żadnego uzasadnienia projektowego poza sztucznym limitowaniem dostępu do najciekawszych elementów gry. Jeden z najpopularniejszych komentarzy na Reddit trafia w sedno problemu: „To gra dla jednego gracza, komu szkodzę, jeśli chcę latać na smoku dwie godziny bez przerwy?„.

Pearl Abyss nie potrafiło odpowiedzieć na to pytanie. Co więcej, w szczytowym momencie dyskusji gracze zgłaszali problemy z dostępem do oficjalnej strony wsparcia technicznego. Strona wsparcia technicznego Pearl Abyss w momencie eskalacji krytyki przestała działać. Przypadek? Być może. Ale w branży gier wideo takie przypadki zdarzają się zaskakująco często, gdy firma musi zmierzyć się z falą uzasadnionej krytyki.

Zobacz także: Riot Games prezentuje zwiastun 2. sezonu Arcane i nową zawartość w grach

Komentarze

Bądź pierwszy i zostaw komentarz!

Dodaj komentarz

0/300