Destiny 2 w głębokim kryzysie. Wielkie opóźnienia i desperackie obietnice Bungie

Destiny
Zobacz także: No ICE in Minnesota: Ponad 1400 gier w zestawie za jedyne 10 dolarów

W świecie sieciowych strzelanek rzadko kiedy nastroje są tak gęste, jak obecnie wokół Destiny 2. Po tygodniach wymownego milczenia, studio Bungie oficjalnie ogłosiło trzymiesięczne opóźnienie kluczowej aktualizacji, co dla wielu fanów jest ostatecznym dowodem na to, że produkcja znajduje się w najgorszym stanie w swojej blisko 12-letniej historii.

„Shadow and Order” znika z kalendarza

Zaplanowana pierwotnie na 3 marca aktualizacja Shadow and Order (która ma zmienić nazwę ze względu na ogromne modyfikacje w zawartości) zadebiutuje dopiero 9 czerwca 2026 roku. Bungie tłumaczy ten ruch koniecznością wprowadzenia „gruntownych rewizji” i odpowiedzią na trwające od miesięcy skargi graczy.

Choć deweloperzy obiecują złote góry, w tym:

  • System Weapon Tier Upgrading (ulepszanie poziomów broni),
  • Rozszerzenie systemu Tiered Gear na wszystkie Rajdy i Lochy,
  • Powrót trybu Pantheon 2.0,
  • Statystyki Tier 5 dla pancerzy egzotycznych.

…to dla społeczności te obietnice brzmią jak „zadanie domowe odrabiane na kolanie”.

Najgorszy rok w historii marki

Mimo że fani Destiny słyną z czarnowidztwa, obecne liczby nie kłamią. Aktywność graczy na PC osiągnęła historyczne minimum. Zeszłoroczny dodatek Star Wars Renegades, choć oferował przyzwoitą kampanię, nie zdołał naprawić kruszących się fundamentów rozgrywki. Brak jasnej mapy drogowej (roadmapy) sprawia, że gracze czują się porzuceni.

Zamiast szczerego dialogu i dzienników deweloperskich, fani otrzymali lakoniczny komunikat. Sytuację pogarsza fakt, że Bungie niedawno usunęło jeden z cotygodniowych postów po fali krytyki i kpin ze strony społeczności.

Destiny

Czy Marathon wygryzie Destiny?

W kuluarach coraz głośniej mówi się o teorii, według której Bungie celowo wygasza emocje wokół Destiny, by przygotować grunt pod swoją nową produkcję – Marathon. Strategia ta miałaby odizolować „złe wibracje” od premiery nowego tytułu i skłonić znudzonych graczy do przesiadki na nowy serwer z braku alternatyw.

Zanim jednak dowiemy się, czy ta ryzykowna gra się opłaci, graczy czeka długi „sezon ogórkowy”. Do czerwca fani muszą zadowolić się powtarzalnymi wydarzeniami, takimi jak marcowe Zawody Strażników czy częstsze edycje Żelaznego Sztandaru w kwietniu. Przy obecnym poziomie doomerstwa wewnątrz społeczności, te drobne atrakcje mogą nie wystarczyć, by utrzymać grę przy życiu do lata.cznych błędach. Czy dla Destiny 2 jest jeszcze ratunek? Przekonamy się latem.

Kryzys Destiny 2: Test Wiedzy

Sprawdź swoją wiedzę na temat obecnej sytuacji Destiny 2 oraz ogólnych faktów o grze.

Zobacz także: Alien Isolation 2 oficjalnie zapowiedziane