To, co miało być mocnym finałem pełnym napięcia, wylądowało w sieci przed czasem. Resident Evil Requiem wyciekł w całości, razem z zakończeniem, kluczowymi scenami i nagraniami wideo. I choć Capcom próbuje reagować, internet – jak zwykle – jest szybszy.
Wszystko zaczęło się od jednej rzeczy: fizycznych kopii
Problem nie pojawił się znikąd. Już kilka dni temu było jasne, że fizyczne egzemplarze gry trafiły do obiegu wcześniej, niż powinny. A skoro tak się stało, dalszy scenariusz był właściwie nieunikniony.
Najpierw pojawiły się krótkie opisy fabuły. Potem screeny robione ukradkiem. W końcu – pełnoprawne nagrania pokazujące kluczowe momenty historii, w tym sam finał. Co gorsza, materiały szybko zaczęły krążyć w kilku miejscach naraz, dlatego próby ich usuwania okazały się czysto symboliczne.

Reddit zrobił to, co Reddit robi najlepiej
Największa fala spoilerów uderzyła w Reddicie – UWAGA SPOILER! I nie chodzi tu o pojedyncze komentarze czy luźne sugestie. Mówimy o długich wątkach, które rozkładają fabułę gry na czynniki pierwsze, scena po scenie.
Co więcej, część użytkowników dorzucała zdjęcia i klipy wideo, które jednoznacznie potwierdzają autentyczność wycieku. Nie są to więc plotki ani spekulacje, tylko realne fragmenty gry uruchomionej na konsoli.

Z kolei na głównym subreddicie poświęconym Requiem sytuacja wymknęła się spod kontroli na dobre. Spoilery nie tylko zdominowały dyskusję, ale też błyskawicznie przerodziły się w memy. Tajemnice, które Capcom chciał dawkować graczom, przestały być tajemnicami w ciągu kilkudziesięciu godzin.
Capcom walczy, ale walczy z czasem
Czy dało się temu zapobiec? Teoretycznie tak. W praktyce jednak historia serii pokazuje coś zupełnie innego. Każda duża odsłona Resident Evil prędzej czy później wycieka, a im większe oczekiwania, tym szybciej ktoś próbuje je obejść.
Zresztą zwraca na to uwagę również Dusk Golem, który przypomniał, że wcześniejsze części serii trafiały do sieci jeszcze wcześniej niż Requiem. W tym kontekście dziesięć dni przed premierą brzmi niemal jak sukces.
Absurdalne? Oczywiście. Jednak jednocześnie bardzo wymowne.
Dlaczego to nikogo nie powinno dziwić
Resident Evil Requiem to jedna z najbardziej wyczekiwanych gier tego roku. A skoro tak, przyciąga nie tylko fanów serii, ale też ludzi, którzy chcą być pierwsi – nawet jeśli oznacza to psucie zabawy innym.
Dodatkowo Capcom od kilku lat konsekwentnie miesza klasyczny survival horror z nowoczesnymi rozwiązaniami. Requiem ma być kolejnym krokiem w tym kierunku, dlatego zainteresowanie fabułą i zakończeniem jest wyjątkowo duże.
W efekcie część graczy nie zamierza czekać na premierę. Chcą wiedzieć wszystko już teraz. I nic ich przed tym nie powstrzyma.
Premiera coraz bliżej, cierpliwość coraz mniejsza
Oficjalna data premiery to 27 lutego, a więc został zaledwie tydzień. Dla graczy, którzy chcą wejść w Requiem bez znajomości fabularnych niespodzianek, oznacza to konieczność ostrożnego poruszania się po sieci.
Z drugiej strony są też tacy, którzy traktują spoilery jak przystawkę. Wiedzą, co ich czeka, ale i tak chcą doświadczyć tego samodzielnie, z padem w rękach.
Quiz o wyciekach Resident Evil Requiem
Sprawdź swoją wiedzę na temat wycieków Resident Evil Requiem oraz ogólnych informacji o serii!
