Microsoft wietrzy magazyny. Te hity mogą wylecieć z Game Passa, a ty znów dowiesz się na ostatnią chwilę

Microsoft wietrzy magazyny. Te hity mogą wylecieć z Game Passa, a ty znów dowiesz się na ostatnią chwilę
Zobacz także: Cartoonowa strzelanka „Mouse: P.I. For Hire” opóźniona do 2026 roku

Microsoft uwielbia trzymać subskrybentów w niepewności, dając ledwie dwa tygodnie na nadrobienie zaległości w usuwanych produkcjach. Sprawdzamy, którym grom kończą się kontrakty, byś nie obudził się z ręką w nocniku.

Dwa tygodnie na przejście RPG-a to korporacyjny żart Microsoftu

Firma z Redmond z uporem maniaka odmawia wcześniejszego informowania o rotacji w Xbox Game Pass. Zamiast przejrzystego kalendarza, gracze dostają dwutygodniowe ultimatum, po którym dany tytuł znika za paywallem. Często to zdecydowanie za mało, by ukończyć rozbudowane produkcje. W efekcie jedyną bronią społeczności pozostaje historyczna analiza cykli wydawniczych – gier, które podpisały z Microsoftem roczne lub dwuletnie kontrakty. Oczywiście wydawcy mogą w ostatniej chwili przedłużyć umowy, ale to loteria, w której rzadko wygrywa gracz.

Kwiecień pod znakiem dwuletnich pożegnań

Patrząc na kalendarz z kwietnia 2024 roku, na wylocie znajduje się kilka naprawdę mocnych tytułów. Największe obawy budzi Shadow of the Tomb Raider, polskie Manor Lords na PC oraz Eiyuden Chronicle: Hundred Heroes i Another Crab’s Treasure. Dwa lata to standardowy cykl życia zewnętrznej gry w usłudze, więc ich dni są najprawdopodobniej policzone. Bezpieczne wydaje się jedynie Superhot: Mind Control Delete, bo zostało celowo upchnięte do najtańszego wariantu subskrypcji Essential.

Roczne hity z Game Passa, które zaraz mogą zostać zaorane

Znacznie częstszą praktyką są kontrakty na 12 miesięcy. Jeśli spojrzymy na kwiecień zeszłego roku (2025), lista potencjalnych ofiar jest brutalna. Za chwilę z usługi może wylecieć Grand Theft Auto V, znakomite Clair Obscur: Expedition 33, Commandos: Origins, a także Blue Prince i Tempopo. Promykiem nadziei pozostają tytuły od Ubisoftu, jak Far Cry 4, ponieważ francuski wydawca zazwyczaj trzyma swoje gry w katalogu znacznie dłużej. Podobnie wygląda sytuacja komputerowej wersji Hunt: Showdown 1896, która dołączyła do edycji konsolowej i powinna jeszcze trochę powisieć na serwerach.


Aby odwrócić uwagę od tych wiosennych porządków, Microsoft rzuca w marcu na pożarcie Cyberpunka 2077 od CD Projekt RED. To stara i sprawdzona sztuczka – daj subskrybentom ogromny, głośny hit, żeby nikt nie zauważył, że tylnymi drzwiami cicho wynoszą kilkanaście innych gier.

Zobacz także: Zmierz się z Piekielnymi Hordami w Diablo IV – Sezon Piekielnych Hord już 6 sierpnia!

Komentarze

Bądź pierwszy i zostaw komentarz!

Dodaj komentarz

0/300