Japońska korporacja ogranicza wydawanie swoich gier na komputery osobiste zaledwie pięć lat po rozpoczęciu tej ambitnej inicjatywy. W efekcie wyspecjalizowane studio Nixxes traci swój główny cel istnienia i stoi przed widmem szybkiego zamknięcia.
Twórcy Nixxes tracą główny cel
Firma Sony przejęła opisywany zespół deweloperski rok po premierze gry Horizon Zero Dawn na nowej platformie. Japoński gigant chciał początkowo naśladować działania konkurencji i szukał znacznie większej grupy odbiorców. Z drugiej strony obecne doniesienia jasno wskazują na wycofywanie się ze strategii komputerowej. Wystarczy spojrzeć na bogaty dorobek tego zespołu, który od 2000 roku zajmuje się niemal wyłącznie przenoszeniem gotowych tytułów na inne urządzenia. Twórcy przygotowali wcześniej świetne wydania Rise of the Tomb Raider oraz Deus Ex: Mankind Divided dla wydawcy Square Enix.
Brak własnych projektów rodzi problemy
Eksperci od optymalizacji pomogli skutecznie uratować fatalny debiut komputerowej wersji przygody stworzonej przez Guerrilla Games. Następnie zespół dostarczył graczom znakomite i stabilne edycje takich hitów jak Marvel’s Spider-Man Remastered, Ratchet and Clank: Rift Apart, The Last of Us Part II oraz Ghost of Tsushima. Jednak brak autorskich tytułów w całej historii firmy stanowi teraz ogromne ryzyko dla deweloperów. Konkretnie menedżerowie mogą nie znaleźć dla nich odpowiedniego miejsca po ostatecznym wstrzymaniu prac nad kolejnymi adaptacjami.
Zespół powiela los Bluepoint Studios
Obecna sytuacja mocno przypomina losy innej przejętej firmy, która dostarczyła rynkowi wspaniałe odświeżenia Demon’s Souls oraz Shadow of the Colossus. Zespół Bluepoint Studios ostatecznie upadł po anulowaniu nowej gry usługowej i odrzuceniu kolejnych propozycji przez szefostwo. Chodzi o to, że włodarze PlayStation po prostu zamknęli wybitne studio wsparcia, ponieważ diametralnie zmienił się ogólny kierunek biznesowy korporacji. Tyle że obecna ofiara politycznych zmian pomaga już ekipie Housemarque przy nadchodzącej strzelance Saros i wspierała autorów z Naughty Dog podczas trudnych prac nad projektem The Last of Us Part I.
Redukcja kosztów uderza w zaplecze
Wydawca posiada już potężną sieć wyspecjalizowanych pomocników pracujących w cieniu. Należą do niej duże firmy San Mateo Studio, Malaysia Studio oraz XDev. To oznacza, że dodanie kolejnego podmiotu do tej grupy wspierającej ciągle zmniejszającą się liczbę głównych zespołów mija się z celem. Dzisiejsze gry ekskluzywne wymagają gigantycznych budżetów i niezwykle długiego czasu produkcji. Mimo to zarząd bez wahania tnie koszty operacyjne i koryguje dawne decyzje byłych dyrektorów. Ostatnie porzucenie projektów usługowych i wyhamowanie na rynku komputerowym to namacalny dowód na głęboką restrukturyzację wewnątrz tej organizacji.

Komentarze
Bądź pierwszy i zostaw komentarz!