W najnowszym horrorze studia Capcom ukryto oponenta zdolnego zabić minibossów jednym ciosem. To oznacza konkretny błąd silnika niszczący balans starć w zamkniętych lokacjach.
Poważna anomalia w statystykach drastycznie skraca czas ważnych walk w grze Resident Evil Requiem. Użytkownicy serwisu Twitter o pseudonimach neko_sougo oraz SparkingSushi udostępnili nagrania wideo z tym problemem. Akcja zarejestrowana przez graczy dzieje się w placówce Rhodes Hill Care Center. Bohaterka o imieniu Grace może natknąć się na bardzo specyficznego wroga. Zwłaszcza że „rzadki i potężny zombie” początkowo stoi nieruchomo przy recepcji poczekalni.
Opisany ślepy zombie z bandażem na twarzy posługuje się nietypowym orężem. Przeciwnik dzierży metalowy stojak na kroplówkę z podczepionym workiem krwi. W praktyce sprowadza się to do powolnego podążania za bohaterką tuż po wykryciu jej obecności. Prawdziwy problem pojawia się w momencie spotkania tego powolnego wroga z potężniejszymi oponentami. Jeśli gracz naprowadzi napastnika do kuchni, ten potrafi zlikwidować kuchennego minibossa jednym celnym uderzeniem stojaka. Z drugiej strony ofiarą ataku w identyczny sposób pada również mocny przeciwnik nazwany Chunk.
Błąd w przypisywaniu rang w Resident Evil Requiem niszczy wyzwanie
Analiza plików konfiguracyjnych przeprowadzona niedawno przez społeczność ujawnia przyczynę tej sytuacji. Tytuł posiada dynamiczny system skalowania wyzwań operujący bezustannie w tle. Twórcy przygotowali łącznie cztery stałe poziomy do wyboru w początkowym menu. Jednak silnik automatycznie przełącza się między ukrytymi rangami od zera do dziewięciu w zależności od skuteczności gracza. Chodzi o to, że wyższe rangi drastycznie zmieniają zachowanie sztucznej inteligencji. Konkretnie oponenci poruszają się szybciej i znacznie rzadziej reagują na zadawane im ciosy. Z kolei główna postać otrzymuje dużo większe obrażenia po każdym wrogim ataku.
Najwyższa ranga modyfikatorów trafia do podstawowego przeciwnika
Najbardziej ekstremalne modyfikatory ukryto pod dziewiątą rangą funkcjonującą jako tryb szaleństwa. Postać gracza traci precyzyjnie 3,6 razy więcej punktów zdrowia przy każdym trafieniu. Mimo to wrogowie dysponują bardzo małą szansą na zachwianie po strzale, wynoszącą równe 0,1. Prawdopodobnie wspomniany powolny zombie otrzymał maksymalne statystyki zupełnie niezależnie od bazowych ustawień trudności w menu. To oznacza ewidentny błąd w logice przydzielania parametrów konkretnym modelom przez kod silnika. Pełne dane o wrogim mnożniku redukcji obrażeń na poziomie 0,4 zamykają analizę tej usterki programistycznej.

Komentarze
Bądź pierwszy i zostaw komentarz!