Miała być połowa marca. Będzie połowa kwietnia. Cyberpunkowe Replaced od Sad Cat Studios zalicza kolejne opóźnienie, ogłoszone zaledwie trzy tygodnie przed premierą. Brzmi znajomo? Owszem. Ale tym razem powód jest dużo ciekawszy niż „problemy produkcyjne”.
Premiera była tuż za rogiem. I nagle – stop
Jeszcze niedawno wszystko wskazywało na to, że Replaced zadebiutuje 12 marca. Termin był klepnięty, demo dostępne, hype wśród fanów cyberpunku i indie gier rósł.
I wtedy przyszła decyzja. Premiera została przesunięta na 14 kwietnia. Miesiąc różnicy, ale ogłoszony w najmniej komfortowym momencie – dosłownie na ostatniej prostej.
Sad Cat Studios nie owija jednak w bawełnę. Gra jest technicznie ukończona. Da się w nią grać od początku do końca. Problem w tym, że twórcy… posłuchali graczy.
Demo zrobiło dokładnie to, co powinno
Demo Replaced trafiło na Steam i – co ważniejsze – trafiło na ludzi. Gracze zaczęli grać, nagrywać, komentować. Pojawiły się pochwały, ale też konkretne uwagi. Nie o wizję. O detale.

Dla dużego wydawcy to moment, w którym mówi się: „zapiszemy to na patcha”.
Dla małego studia, pracującego nad pierwszą grą w historii, to moment wyboru.
Sad Cat wybrało opcję trudniejszą: zatrzymać się na chwilę i dopieścić całość, zamiast dowieźć premierę za wszelką cenę. Chodzi o stabilność, rytm rozgrywki, feeling sterowania. Rzeczy, których nie da się poprawić jednym hotfixem.
To opóźnienie ma długą historię
Warto pamiętać, że Replaced nie jest projektem „znikąd”. Gra została zapowiedziana w 2021 roku, z myślą o premierze w 2022. Od tamtej pory termin był przesuwany kilka razy.
Za każdym razem powód był podobny: brak zgody na kompromisy jakościowe.
I choć dla graczy to bywa frustrujące, trudno nie zauważyć szerszego kontekstu. Coraz więcej indie developerów świadomie hamuje tempo, zamiast wchodzić w tryb crunchu i wypuszczać gry „prawie gotowe”. To dokładne przeciwieństwo tego, do czego przyzwyczaiły nas duże premiery AAA.
Cyberpunk, ale nie z checklisty
Replaced celuje wysoko. To 2.5D, retro-futurystyczny platformer z mocnym naciskiem na narrację, klimat i detale świata. Inspiracje są czytelne – mrok, neon, melancholia rodem z Blade Runner – ale całość nie próbuje być kopią.

I właśnie dlatego ten dodatkowy miesiąc może mieć sens. Gry stawiające na ton i atmosferę nie wybaczają niedoróbek. Tu każdy zgrzyt wybija z imersji.
Naszym zdaniem
Tak, kolejne opóźnienie boli. Zwłaszcza gdy premiera była już praktycznie na wyciągnięcie ręki. Ale w tym przypadku trudno mówić o chaosie czy złym zarządzaniu.
To wygląda raczej na świadomą decyzję małego zespołu, który wie, że pierwsze wrażenie robi się tylko raz. Jeśli ten miesiąc faktycznie przełoży się na lepszy day-one experience, gracze szybko zapomną o marcowej dacie.
A jeśli nie? Cóż – wtedy cierpliwość się skończy. Ale na razie Sad Cat Studios zasłużyło na kredyt zaufania.
Quiz o grze Replaced
Sprawdź swoją wiedzę na temat gry Replaced i okoliczności jej opóźnionej premiery.
