PS5 przypomina sobie o Arcade Racer. Dwa powroty, dwa różne interesy

Tokyo Xtreme Racer
Zobacz także: Wreszcie dobre wieści dla fanów Xboxa! Następna konsola może mieć darmowy tryb online

Na PS5 wylądowały w tym tygodniu dwie gry wyścigowe z metką arcade. Jedna udaje wielki powrót legendy, druga sprzedaje historię w kawałkach i z dopłatą.

Tokyo Xtreme Racer wraca, ale już po testach

Na konsoli Sony właśnie zadebiutowało Tokyo Xtreme Racer. Marka nie jest nowa. Pierwsze odsłony pojawiły się jeszcze na SEGA Saturnie, a większość graczy kojarzy serię z czasów PlayStation 2. Teraz dostajemy wersję, która wcześniej spędziła kilka miesięcy we wczesnym dostępie na PC. To oznacza jedno. Najbardziej ryzykowne decyzje projektowe twórcy mają już za sobą.

Gra opiera się na pojedynkach na autostradach Tokio. Krótkie sprinty, walka jeden na jednego i prosta fizyka. Nie ma tu licencjonowanych torów ani symulacji zawieszenia. Zamiast tego liczy się przyspieszenie i utrzymanie prędkości powyżej 300 km/h na wąskich odcinkach drogi. W praktyce sprowadza się to do nauki tras i wyczucia momentu zmiany pasa. Hitboxy są szerokie, więc jeden błąd kończy pojedynek.

Racer

To wersja „ostateczna”, przynajmniej według zapowiedzi. Brzmi dobrze, tyle że gracze na PC pełnili rolę darmowych testerów. Konsola dostaje produkt poprawiony, ale bez gwarancji, że tempo aktualizacji utrzyma się po premierze.

Rave Racer i cena nostalgii

Drugą premierą jest Rave Racer, który trafia na konsole po raz pierwszy w historii. Gra z 1995 roku pojawia się w ramach serii Arcade Archives od Hamster. Dostajemy wierną emulację automatu, tryb Time Attack, tryb Caravan i lokalny podzielony ekran, ale tylko na PS5.

YouTube video thumbnail

Tu zaczynają się schody. Wersja na PS4 jest tańsza, ale pozbawiona części funkcji. Chcesz podzielony ekran? Dopłać. Chcesz przejść na PS5 później? Dopłać jeszcze raz. To nie jest przypadek, tylko model sprzedaży.

Mechanicznie Rave Racer nie udaje nowoczesnej gry. Drift opiera się na ostrych kątach skrętu i stałym promieniu poślizgu. Samochód reaguje natychmiast, bez opóźnień, ale też bez marginesu błędu. Albo trafiasz w linię, albo tracisz prędkość. Ten system działał w 1995 roku i nadal działa, choć raczej nie zaskakuje.

Racer

Twarde liczby na koniec

Rave Racer kosztuje 16,99$ na PS5 i 14,99$ na PS4. Aktualizacja do wersji PS5 to kolejne 2,99$. Tokyo Xtreme Racer jest już dostępny w pełnej wersji, ale bez jasnej deklaracji, jak długo twórcy będą go rozwijać.

Pytanie brzmi więc prosto. Wolisz nową grę, która już swoje przeszła na PC, czy klasyk, za którego funkcje płaci się osobno?

PS5 i powrót gier Arcade Racer

Quiz sprawdzający wiedzę o nowych grach wyścigowych na PS5 i ogólną wiedzę o gatunku arcade racing.

Zobacz także: Jak wykonać zadanie „Building a Library” w ARC Raiders? – Poradnik