Z tego co czytałem, już ponad dwa miliony graczy pobrało najnowszą próbkę gry od Capcom. Te gigantyczne liczby szczerze mówiąc w ogóle mnie dzisiaj nie dziwią. Razem z kosmonautą Hughem i małą androidką Dianą wylądowałem w uroczej, księżycowej bazie. Twórcy przygotowali to najnowsze pragmata demo tak, że poczułem od razu niesamowity klimat. Zamiast przejmować się ratowaniem świata przed sztuczną inteligencją, po prostu bardzo fajnie spędziłem popołudnie na testach.
Wielki czołg z pragmata demo zrobił ze mnie miazgę, a ja prosiłem o więcej
Ten potężny, mechaniczny boss rzuca nami po kątach, ale prawda jest taka, że to świetna zabawa. Zanim w ogóle ogarnąłem przyciski na padzie, ten gigantyczny mech rozjechał mnie jak walec. Szybko podniosłem się z wirtualnej podłogi i odpaliłem genialne działo Shockwave Gun. Mamy tu tak wielki zapas zdrowia i amunicji, że starcie jest czystą piaskownicą dla gracza. Możesz bezstresowo sprawdzać efektowne ciosy kończące i patrzeć, jak metalowe części latają swobodnie w powietrzu.

Dwadzieścia minut totalnego chaosu idealnie sprawdza nowy, księżycowy ekwipunek
Cała ta wycieczka w grze Pragmata trwa dość krótko, bo zaledwie około dwadzieścia minut. Krótki czas zabawy zupełnie nie przeszkadza, bo najlepsze w tym wszystkim jest to, że walka autentycznie wciąga. Płynne wciskanie spustów i hakowanie systemów wroga mocno podkręca dynamikę starć. Ten weekend z wielką chęcią spędzę na kolejnych próbach niszczenia tych dużych, metalowych puszek. Trzeba się dobrze rozgrzać, zanim dostaniemy pełną wersję tego fantastycznego, księżycowego szaleństwa!

Komentarze
Bądź pierwszy i zostaw komentarz!