Powrót legendy: Ecco the Dolphin znów wypłynie na szerokie wody!

Powrót legendy: Ecco the Dolphin znów wypłynie na szerokie wody!
Zobacz także: Albion Online wkracza na Epic Games Store – zagraj za darmo i odbierz prezent powitalny

Dla graczy wychowanych na Sedze Mega Drive, świat gier dzielił się na dwa niebieskie symbole: szybkiego jeża Sonica i majestatycznego delfina Ecco. Podczas gdy Sonic nigdy nie opuścił salonów, Ecco – nasz ulubiony „most między światami” – od początku lat dwutysięcznych pozostawał w głębokim uśpieniu. To się właśnie zmienia. Rok 2026 (lub końcówka 2025) oficjalnie staje się Rokiem Ecco.

Twórca oryginału przejmuje stery

Za wielki powrót odpowiada studio A&R Atelier, w którego skład wchodzi sam Ed Annunziata – ojciec sukcesu oryginalnej serii. Choć studio jest nowym graczem na rynku i nie posiada jeszcze rozbudowanej witryny, deklaracje Annunziaty są jasne: pracują nad „kilkoma” projektami związanymi z Ecco, w tym nad pełnoprawną grą wideo.

YouTube video thumbnail

Ecco zawsze był czymś więcej niż tylko grą o delfinie – to most między światami”mówi Ed Annunziata, podsycając nadzieje fanów na powrót do surrealistycznej i nieco mrocznej fabuły o podróżach w czasie i kosmitach.

Co nas czeka? Plan operacji „Delfin”

Zgodnie z informacjami, które wyciekły już wcześniej (m.in. poprzez Xbox Wire), plan rozwoju marki jest ambitny i podzielony na etapy:

  • Remastery klasyków: Odświeżenie oryginalnych części Ecco the Dolphin oraz Tides of Time.
  • Nowa, trzecia część: Produkcja wykorzystująca nowoczesne procesory graficzne (GPU) i współczesne standardy rozgrywki, ale – miejmy nadzieję – zachowująca duszę oryginału.
  • Wielkie odliczanie: Na oficjalnej stronie Ecco ruszył zegar. W momencie publikacji do wielkiego ogłoszenia pozostało około 2329 godzin (czyli blisko 100 dni).

Czy to będzie godny następca?

Oryginalne przygody Ecco na konsoli Genesis były unikalnym połączeniem pięknej, pikselowej grafiki, onirycznej atmosfery i… momentami przerażającego poziomu trudności. Gracze do dziś wspominają dreszcz emocji podczas walk z rekinami czy tajemniczymi, pozaziemskimi konstrukcjami.

Pojawiają się jednak obawy. Fani drżą, by nowe projekty nie okazały się jedynie próbą monetyzacji nostalgii lub, co gorsza, nieudanym przejściem w pełne 3D (które w przypadku gier podwodnych często przegrywa z jakością takich tytułów jak Subnautica). Idealnym scenariuszem byłaby współpraca z twórcami gier niezależnych i fanowskich, na wzór sukcesu Sonic Mania.

Zobacz także: Warcraft 30th Anniversary Direct – wyjątkowe wydarzenie już jutro!