Zbliża się prima aprilis, więc szykujcie się na totalny chaos na serwerach naszej ulubionej strzelanki. Nowy tryb overwatch underwatch wyrzuci logikę przez okno na dwa tygodnie absolutnego szaleństwa. Ekipa z Blizzard zapowiada bezlitosne wyłączenie jakiegokolwiek balansu postaci. Uwielbiam ten moment w roku, bo szczerze mówiąc, dostajemy od nich oficjalne pozwolenie na psucie meczów. Twórcy wprost ostrzegają nas na blogu: „Fizyka nie będzie przestrzegać żadnych zasad”.

Odrzucenie balansu uczy nas luzu i dystansu do porażki
Pamiętacie zeszłoroczne żarty i te absolutnie odjechane pomysły deweloperów z poprzednich sezonów? Widok, gdy Hanzo ujeżdża potężną Orisę niczym wierzchowca, to coś, czego nigdy nie odzobaczę. Pomniejszona do rozmiarów mrówki D.Va i driftujący Reinhardt robili gigantyczny, komiczny bałagan na mapach. Wchodzicie do gry po ciężkim dniu, a z monitora wylewa się czysty, relaksujący absurd. Rozgrywka w ogóle nie irytuje, bo najlepsze w tym wszystkim jest to wielkie, zbiorowe rozluźnienie.
Tryb overwatch underwatch to tak naprawdę genialne, tajne laboratorium twórców
Tu zaczyna się niesamowita zabawa i rozkmina dla największych, strzelankowych geeków. Kwietniowe żarty to bardzo często sprytna przykrywka, pod którą twórcy testują dla nas nowości. Te dziwne i pokręcone zmiany potrafią nagle wrócić po kilku miesiącach jako pełnoprawne aktualizacje. Strzelanie rykoszetami czy dzielenie baniek u Zarii brzmiało na początku wyjątkowo głupio. Gracze szybko przestali narzekać, bo prawda jest taka, że to rewelacyjnie odświeżyło codzienne starcia.
Czekam z ogromną niecierpliwością na ten nowy bałagan w grze Overwatch. Zostawię was z małą, geekowską rozkminą na ten nadchodzący, spokojny weekend przed ekranem. Który z tych najbardziej chorych pomysłów z trybów tymczasowych chcielibyście zatrzymać na zawsze? Dajcie znać, czy wolicie samoloty z czołgów, czy może strzały samonaprowadzające prosto w głowę!

Komentarze
Bądź pierwszy i zostaw komentarz!