McDonald’s sprzedaje karty przy frytkach. Automat losowy zamiast zabawki

Mc
Zobacz także: B.J. Blazkowicz powróci? MachineGames chce „domknąć trylogię” Wolfenstein

Od 17 marca w Wielkiej Brytanii McDonald’s dorzuca do zestawów karty kolekcjonerskie. Cztery losowe karty w paczce, 25 w całej serii i jeden oczywisty haczyk: żeby grać, trzeba kupować jedzenie.

Karty zamiast zabawek, czyli zmiana modelu

Promocja CARDS startuje 17 marca i potrwa do 27 kwietnia, ale tylko w UK. Mechanizm jest prosty. Kupujesz średni lub duży zestaw CARDS Meal i dostajesz paczkę czterech kart. Nie wybierasz. Losujesz. Automat rusza.

W puli jest 24 kart plus jedna specjalna z Ronald McDonald. Część przedstawia postacie, część jedzenie, reszta to ikony marki. Nowo ujawnione karty to Apple Pie Tree, Coin Spin, Fry Scoop i Molten Apple Pie. Dołączają do wcześniej pokazanych, jak Golden Arches czy Grimace. Z punktu widzenia kolekcjonera to klasyczny zestaw startowy. Z punktu widzenia klienta to loteria przy kasie.

McDonalds cards

Automat losowy działa tylko przy określonych zestawach

Nie każdy zakup się liczy. Karty trafiają tylko do wybranych zestawów: Big Mac Meal, 9 Chicken McNuggets Meal i McPlant Meal. Każdy musi być w wersji średniej lub dużej, z dodatkiem i napojem gazowanym. Mniejszy zestaw nie uruchamia automatu.

W praktyce sprowadza się to do prostego wyboru. Albo dopłacasz do większego zestawu, albo nie bierzesz udziału w zabawie. To oznacza, że promocja nie jest dodatkiem do zamówienia. Jest powodem, by je powiększyć.

Jedna karta daje jedzenie, reszta każe wrócić

Każda paczka zawiera jedną kartę postaci, która odblokowuje darmowy produkt w aplikacji McDonald’s. Trzy pozostałe służą do losowania nagród, również przez aplikację. Nie ma wymiany na miejscu. Nie ma kontroli nad tym, co trafia do ręki.

System jest zaprojektowany tak, by nie kończyć się na jednym zakupie. Brakuje 14 kart, których jeszcze nie pokazano. Chcesz komplet? Automat musi zakręcić się wiele razy.

Kolekcja bez kontroli


Najpoważniejsza wada nie dotyczy samych kart, tylko zasad ich dystrybucji. Klient nie ma żadnej kontroli: nie da się wymienić powtórki ani kupić paczki oddzielnie. To nie funkcjonuje jak gra karciana, lecz jak mechanizm losowy przyklejony do sprzedaży zestawów.

Dla McDonald’s to logiczne. Większe zamówienia, więcej wizyt, aplikacja jako obowiązkowy pośrednik. Dla klientów to zabawa, która kończy się w momencie, gdy automat odda trzecią kopię tej samej karty.

Co to znaczy dla polskiego odbiorcy

Promocja dotyczy wyłącznie Wielkiej Brytanii. Polacy w UK mogą wziąć udział bez przeszkód. W Polsce na razie cisza, choć schemat jest aż nazbyt znajomy. Jeśli test się powiedzie, trudno uwierzyć, że nie zobaczymy go lokalnie.

McDonald’s w UK zamienia zabawkę na system losowy z aplikacją w tle. Automat już działa. Teraz pozostaje sprawdzić, ile razy trzeba wrócić po frytki, żeby wypadła ta jedna brakująca karta.

McDonald’s Kolekcjonerskie Karty

Sprawdź swoją wiedzę na temat najnowszej promocji McDonald’s oraz ogólną wiedzę o kolekcjonowaniu kart!

Zobacz także: WoW Burning Crusade Classic Anniversary Edition z przedpremierową aktualizacją już 13 stycznia