Po prawie pięciu latach Going Medieval wreszcie opuszcza Early Access. Wersja 1.0 zadebiutuje 12 marca i to moment, w którym tłumaczenie „to jeszcze nie gotowe” przestaje działać.
Przez ten czas grę kupił milion graczy. To dobra liczba. Tyle że sprzedaż w Early Access nie gwarantuje, że po premierze ktoś jeszcze zostanie na dłużej.
Pięć lat testów i jeden moment prawdy
Going Medieval spędziło w otwartym dostępie niemal tyle samo czasu co Satisfactory. Tamten projekt wyszedł na tym dobrze, bo rozwijał się w rytmie społeczności i konsekwentnie dowoził kolejne systemy. Tutaj sytuacja jest podobna tylko na papierze. Foxy Voxel faktycznie słuchało graczy, ale rdzeń gry przez długi czas stał w miejscu.
Premiera 1.0 ma to zmienić. Kluczowym dodatkiem jest system Renomy, który spina postęp całej osady. Gra liczy teraz globalne statystyki powiązane z handlem, wojskiem i wiedzą, a każda decyzja podbija jedne wskaźniki kosztem innych. W efekcie nie da się już rozwijać wszystkiego naraz bez konsekwencji. To porządkuje rozgrywkę, ale jednocześnie zamyka furtkę do chaotycznych, kreatywnych eksperymentów.
Cele końcowe i wyraźna linia mety
Nowością są też tzw. Wielkie Cele. Odblokowują się dopiero po osiągnięciu 100 procent Renomy w danej kategorii i prowadzą do zakończenia kampanii. Jest ich sześć. Każdy narzuca inny styl gry, od handlowej dominacji po izolowaną osadę nastawioną na przetrwanie. To oznacza, że Going Medieval wreszcie mówi graczowi, kiedy ta zabawa ma się skończyć.

Z jednej strony to porządkuje strukturę. Z drugiej odbiera iluzję nieskończonej piaskownicy, na której wielu fanów budowało swoje setki godzin.
Więcej ról, budynków i zdarzeń. Czyli klasyczny pakiet 1.0
Wersja 1.0 dorzuca nowe role osadników, takie jak bibliotekarz czy zbrojmistrz, nowe pomieszczenia i zdarzenia wpływające na statystyki. Dochodzą też cztery warianty startu, które zmieniają tempo i poziom zagrożeń. To rozsądne, choć trudno mówić o przełomie. Te elementy raczej domykają systemy, które od dawna prosiły się o rozbudowę.

Najbardziej potrzebna zmiana dotyczy wygody. Przebudowany panel zarządzania, poprawiona kontrola produkcji i zapasów oraz uproszczone przygotowywanie posiłków skracają czas spędzony w menu. To nie brzmi efektownie, ale bez tego gra dalej tonęłaby w mikrozarządzaniu.
Zimny prysznic na koniec
Demo na Steamie sugeruje jedno. Going Medieval jest dziś bardziej uporządkowane, ale też bardziej zachowawcze. Premiera 1.0 nie przynosi rewolucji, tylko rozliczenie z pięciu lat obietnic.

Gra zadebiutuje 12 marca. I wtedy okaże się, czy milion sprzedanych kopii to fundament pod przyszłość, czy sufit, którego ten projekt już nie przebije.
Going Medieval: Wyjście z Early Access
Sprawdź swoją wiedzę na temat gry Going Medieval i jej długiej drogi z wersji Early Access do pełnej premiery.
