W ostatnim czasie w internecie pojawiło się dużo negatywnych głosów na temat Anti Cheat’a Vanguard zawartego w najnowszej produkcji Riot Games i jego głębokiej ingerencji w system użytkowników. Twórcy nie pozostawili tej sprawy i wypowiedzieli się na temat programu odpowiadającego za bezpieczeństwo w Valorant.

 

Riot zapewnia graczy o takich aspektach związanych z Ani-Cheat’em jak:

  • sprawdzenie jego działania przez wewnętrznych i zewnętrznych specjalistów ds. bezpieczeństwa
  • firma nie wypuściłaby programu, nie mając pewności co do jego działania w kwestii prywatności graczy
  • zależy im na uczciwości wśród użytkowników
  • poziom integracji programu umożliwia najskuteczniejsze wyłapywanie aplikacji służących do oszukiwania w grze
  • Vanguard jest wizją, która zapewni nowe możliwości w walce z oszustami
  • program nie gromadzi, ani nie przetwarza żadnych danych użytkownika, zakres jego działań nie wychodzi poza te, jakie pełni Anti-Cheat w League of Legends
  • sterownik uruchamia się wraz z włączeniem komputera, żeby zapobiec możliwości uruchomienia cheat’ów przed włączeniem gry
  • sterownik posiada tak wysokie prawa w celu badania możliwych zmian w plikach
  • pogram posiada certyfikat Microsoft

 

Riot przypomina również o działaniu ich platform Bug Bounty oraz HackerOne, dzięki którym może zapewnić najwyższy poziom bezpieczeństwa w swoich produkcjach. Programy działają na zasadzie współpracy z graczami, którzy zgłaszają znalezione luki, za co zostają odpowiednio nagradzani. Twórcy zachęcają do dalszego działania i możliwej pomocy przy łataniu wszystkich problemów związanych z Valorant.

Jeszcze raz podkreśla fakt, że nigdy nie wypuściliby programu, który mógłby podważyć zaufanie graczy w ich kierunku i godził prywatność użytkowników. Twórcy zauważają, że tak samo należą do grona graczy i nigdy nie dopuściliby do czegoś takiego.